Lowdon: Colton wiedział, że nie będzie miał łatwo w Formule 2

Po trzech rozegranych rundach Amerykanin plasuje się dopiero na 12. pozycji w tabeli.
05.06.2620:18
Maciej Wróbel
71wyświetlenia
Embed from Getty Images

Szef zespołu Cadillac, Graeme Lowdon, stwierdził, że Colton Herta mnóstwo się uczy i odhacza kolejne cele podczas swojego trudnego debiutanckiego sezonu w Formule 2.

Mający spore doświadczenie w najważniejszej amerykańskiej serii open-wheel - IndyCar Series - Colton Herta podjął przed tym sezonem odważną decyzję o przejściu do Formuły 2. Docelowo starty w tych mistrzostwach mają przygotować go do debiutu w Formule 1 w przyszłości.

Ponadto, Kalifornijczyk pełni w tym sezonie rolę kierowcy testowego Cadillaca i w tym roku ma uczestniczyć w sześciu piątkowych treningach z amerykańskim zespołem.

Początek przygody Herty z F2 z pewnością jednak nie należy do najłatwiejszych - Amerykanin zaczął sezon od wypadku w treningu w Melbourne, a obecnie plasuje się dopiero na 12. pozycji w tabeli z szesnastoma punktami na koncie. Najlepszym jak dotąd wynikiem Herty w wyścigu jest siódme miejsce, które udawało mu się zająć w głównych wyścigach w Australii i Miami.

Herta zdaje się mieć również kłopoty z tempem kwalifikacyjnym, co było jego atutem podczas startów w IndyCar - piętnastokrotnie bowiem zdobywał on pole positions na torach drogowych. W Formule 2 najwyższą wywalczoną przez Amerykanina pozycją w kwalifikacjach jest zaledwie czternasta.

Uważam, że istotne jest wspomnieć o tym, iż Colton nie miał żadnych złudzeń co do tego, że wchodząc do F2 będzie miał trudności - powiedział Graeme Lowdon podczas weekendu wyścigowego w Monako. Pamiętam jedną z naszych rozmów. Nie miał żadnych złudzeń. To nowe tory, nowe opony, nowe podejście - wszystko jest nowe.

Rozumiem więc, gdy mówicie, że może mieć trudny okres, ale on był przygotowany na to, że wszyscy będą tam szybcy. Nie wchodził tam z żadnymi nierealistycznymi oczekiwaniami, na przykład, że od razu wszystkich tam zdemoluje.

On wchodził do Formuły 2 z konkretnym celem w głowie, jakim jest aklimatyzacja. Chodziło o to, by nauczyć się jak działają te opony, nauczyć się torów i tego, jak wyglądają weekendy wyścigowe. Nie da się jednak zrobić tego wszystkiego z dala od centrum uwagi.

Colton jest kierowcą wyścigowym, zatem z całą pewnością chce walczyć o podia, ale na razie odhacza kolejne punkty ze swojego planu i mnóstwo się przy tym uczy.

Oczywiście, oglądając to z boku, można tak na to spojrzeć i powiedzieć «To były dla niego trudne kwalifikacje i trudny wyścig». Ja jednak patrzę na to zupełnie inaczej. Oczywiście, on zawsze będzie chciał być bardziej konkurencyjny, to przecież jest w DNA kierowcy wyścigowego, nieprawdaż?

Jest jednak wiele rzeczy, które odhacza z listy życzeń. Naprawdę podoba mi się to, że podjął to wyzwanie. Moim zdaniem właśnie tak postąpiłby porządny kierowca wyścigowy. Więc brawa dla niego.

W ostatnich latach Oliver Bearman awansował do Formuły 1 pomimo rozczarowującego sezonu 2024 w Formule 2, zakończonego na 12. pozycji w tabeli. Brytyjczyk wcześniej udowodnił jednak swoją wartość w licznych występach w treningach oraz trzech wyścigach Grand Prix jako zmiennik.

W tym roku okazję do powtórzenia - w pewnym stopniu - wyczynu Bearmana będzie miał właśnie Herta, który ma zapewnione występy w sześciu sesjach treningowych. Do debiutu Amerykanina podczas weekendu Grand Prix dojdzie już za tydzień w Barcelonie.

Kiedy prosimy kierowców o udział w pierwszym piątkowym treningu, z naszego punktu widzenia oceniamy to głównie na podstawie tego, co kierowca ma zrobić i co faktycznie zrobił - wyjaśnia Lowdon.

Widziałem już, jak kierowcy całkowicie zbaczali z trasy. Może nie zdarzało się to tak często w F1, ale zdecydowanie w wyścigach długodystansowych, gdzie prosisz kierowcę o coś, on robi coś zupełnie innego, ponieważ jest tam o wiele większa swoboda w kierowaniu samochodem w określonym kierunku lub robieniu czegoś zupełnie innego. A to doprowadza do szału, bo tak to nie działa.

Pierwsza piątkowa sesja jest pod tym względem szczególna. Czas na naukę tych samochodów jest bardzo ograniczony, szczególnie, gdy wszystko dla danego kierowcy jest zupełnie nowe. Nawet narzędzia w garażu są zupełnie nowe, nie mówiąc już o samochodzie.

Posiadanie w swoim składzie kierowców, którzy potrafią zaliczać czyste sesje, jest naprawdę, naprawdę ważne. Chodzi o to, żebyśmy myśleli: «To jest to, czego od was oczekujemy na tym przejeździe, na tym okrążeniu, a nawet na tym jego fragmencie». To jest o wiele ważniejsze niż to, gdzie ktoś znajduje się w tabeli.