Hadjar: Ta nadsterowność mocno mnie zaskoczyła

21-latek ma nadzieję na nawiązanie walki z Mercedesem w dalszej części weekendu.
05.06.2619:31
Maciej Wróbel
68wyświetlenia
Embed from Getty Images

Isack Hadjar przyznał, że był mocno zaskoczony nagłą utratą kontroli nad swoim samochodem w pierwszym treningu w Monako.

Młodszy z kierowców Red Bulla zanotował w pierwszym piątkowym treningu dość poważny wypadek na wyjściu z sekcji Piscine. Hadjar najpierw stracił panowanie nad tyłem bolidu, po czym uderzył czołowo w bariery. Był to dla niego oczywiście koniec sesji, a zespół zdołał ukończyć naprawy dopiero kwadrans po rozpoczęciu drugiego treningu.

Szło całkiem dobrze. Myślę, że zaliczyłem do tego momentu kilka niezłych kółek i nabierałem pewności siebie. Właśnie wtedy doszło do tej sytuacji - powiedział Francuz. To naprawdę mnie zaskoczyło, nie spodziewałem się stracić tyłu właśnie tam.

To nie jest wypadek, jaki widzi się tutaj zbyt często. Utrata tyłu w taki sposób... Byłem zaskoczony. Do tego było to dość mocne uderzenie.

Pomimo utraty cennego czasu na torze, Hadjar zdołał w drugim treningu wykręcić szósty czas, przegrywając jedynie z kierowcami Mercedesa, Ferrari i zespołowym partnerem, Maksem Verstappenem.

Próbowałem budować pewność siebie od nowa. Tak naprawdę nie podejmowałem ryzyka. Trochę mi to zajęło i jeszcze jest sporo do uzyskania, ale pod koniec zdecydowanie czułem się dobrze. Zobaczymy, co uda się nam wymyślić przed jutrzejszym dniem.

Zapytany o to, czy Red Bull będzie w ten weekend w stanie powalczyć z Mercedesem i Ferrari, Hadjar odpowiedział: Na pewno liczę na walkę z Mercedesem. Uważam, że czołowa trójka jest bardzo mocna, więc potrzebujemy naprawdę udanego trzeciego treningu, by wszystko mogło zadziałać i żeby zmniejszyć stratę. Mam nadzieję, że jak najlepiej wykorzystamy ten czas i wejdziemy w kwalifikacje z takim samym rytmem.