Leclerc wygrywa na Silverstone po szalonej końcówce
Antonelli z awarią, Verstappen kończy zawody na poboczu.
05.07.2617:52
662wyświetlenia
Embed from Getty Images
Byliśmy dziś świadkami kolejnego pełnego emocji Grand Prix na legendarnym torze. Silverstone od początku Formuły 1 daje legendarne pojedynki i historie. Nie inaczej było tym razem, choć końcówka wyścigu z pewnością będzie przedmiotem dyskusji najbliższych dni.
Na starcie dość słabo ruszył Antonelli i spadł za dwójkę Ferrari. Lepiej ruszył Verstappen, który w kilka zakrętów przeskoczył na szóstą lokatę. Pozycje straciły oba McLareny, a Piastri uwikłał się w incydent, podczas którego doznał awarii przedniego skrzydła. To zmusiło do postoju, wymiany i zepchnęło Australijczyka na koniec stawki.
Verstappen szybko uporał się z Hadjarem i pognał do walki o podium, którą prowadził prawie do końca wyścigu. W tym czasie Hamilton otrzymał karę 5 sekund za lekki falstart. Holender za to dogonił Russella i zaczał naciskać na rywala. Gdy wyprzedził go na 17. okrążeniu od razu zjechał po świeże opony. Hadjar zjechał do pit lane trzy kółka później. Reszta stawki nieco się wstrzymała z wymianą, by upewnić się, że twarda mieszanka wytrwa do końca zawodów.
Hamilton i Russell zjawili się u mechaników na 24. rundzie. Okrążenie później zjechał Leclerc. Norris wytrzymał na torze do 28. okrążeni i wyjechał za Hadjarem, z którym jednak szybko się uporał.
W tym czasie Hamilton przypuścił piękne ataki na Russella, jednak silnik Mercedesa uporał się z tym problemem i pozwolił brytyjczykowi odzyskać pozycje. W Mercedesie doszło jednak do przebicia opony i musiał ponownie zmienić komplet ogumienia. Na torze tymczasem pojawiła się wirtualna neutralizacja z powodu stojącego na poboczu Hulkenberga. Kilku kierowców skorzystało z tego, by wymienić problematyczne twarde opony.
Po tej neutralizacji w samochodzie Antonelliego doszło do awarii, która najpierw doprowadziła do zmiany opon, ale później okazała się poważniejsza. Kierowca zjechał ponownie, usunięto złamaną osłonę hamulców ale tempo w dalszym ciągu nie było optymalne. Włoch chciał jednak powalczyć o chociaż jeden punkt. Sędziowie pozbawili go jednak marzeń, nakładając na niego karę doliczenia pięciu sekund za przekroczenie limitów toru.
Gdy wszystko wydawało się ustalone, z toru wypadł sam Max Verstappen. Holender wypadł na pułapkę żwirową i był to koniec jego rywalizacji. Na torze pojawił się samochód bezpieczeństwa. Porządkowi próbowali usunąć na czas samochód i sędziowie ogłosili restart wyścigu na ostatnie kółko. Ale chwilę później neutralizację wznowiono i samochód pozostał na torze. Pozbawiło nas to zdecydowanie ciekawej końcówki, gdyż zaryzykowało Ferrari. Jadący na drugiej pozycji Hamilton założył nowe miękkie opony, tracąc pozycję na rzecz Russella.
Niestety do walki nie doszło i Lewis może mówić o sporym pechu. Zwycięstwo powędrowało w ręce Leclerca, a na drugim stopniu stanął Russell. Tuż za podium dość szczęśliwie uplasował się Norris, przed Hadjarem i Lewsonem. Dalej zameldowali się Lindblad, Bortoletto. Czołową dziesiątkę uzupełniło Alpine w kolejności Colapinto Gasly. Colapinto w czasie wyścigu zaliczył awans aż o 10 pozycji i zasługuje to na uwagę. Antonelli po karze spadł na 16. pozycję.
Pogoda na koniec sesji:
Temperatura toru: 38,1°C
Temperatura powietrza: 25,8°C
Prędkość wiatru: 8,8 km/h
Wilgotność powietrza: 46,9%
Sucho
Byliśmy dziś świadkami kolejnego pełnego emocji Grand Prix na legendarnym torze. Silverstone od początku Formuły 1 daje legendarne pojedynki i historie. Nie inaczej było tym razem, choć końcówka wyścigu z pewnością będzie przedmiotem dyskusji najbliższych dni.
Na starcie dość słabo ruszył Antonelli i spadł za dwójkę Ferrari. Lepiej ruszył Verstappen, który w kilka zakrętów przeskoczył na szóstą lokatę. Pozycje straciły oba McLareny, a Piastri uwikłał się w incydent, podczas którego doznał awarii przedniego skrzydła. To zmusiło do postoju, wymiany i zepchnęło Australijczyka na koniec stawki.
Verstappen szybko uporał się z Hadjarem i pognał do walki o podium, którą prowadził prawie do końca wyścigu. W tym czasie Hamilton otrzymał karę 5 sekund za lekki falstart. Holender za to dogonił Russella i zaczał naciskać na rywala. Gdy wyprzedził go na 17. okrążeniu od razu zjechał po świeże opony. Hadjar zjechał do pit lane trzy kółka później. Reszta stawki nieco się wstrzymała z wymianą, by upewnić się, że twarda mieszanka wytrwa do końca zawodów.
Hamilton i Russell zjawili się u mechaników na 24. rundzie. Okrążenie później zjechał Leclerc. Norris wytrzymał na torze do 28. okrążeni i wyjechał za Hadjarem, z którym jednak szybko się uporał.
W tym czasie Hamilton przypuścił piękne ataki na Russella, jednak silnik Mercedesa uporał się z tym problemem i pozwolił brytyjczykowi odzyskać pozycje. W Mercedesie doszło jednak do przebicia opony i musiał ponownie zmienić komplet ogumienia. Na torze tymczasem pojawiła się wirtualna neutralizacja z powodu stojącego na poboczu Hulkenberga. Kilku kierowców skorzystało z tego, by wymienić problematyczne twarde opony.
Po tej neutralizacji w samochodzie Antonelliego doszło do awarii, która najpierw doprowadziła do zmiany opon, ale później okazała się poważniejsza. Kierowca zjechał ponownie, usunięto złamaną osłonę hamulców ale tempo w dalszym ciągu nie było optymalne. Włoch chciał jednak powalczyć o chociaż jeden punkt. Sędziowie pozbawili go jednak marzeń, nakładając na niego karę doliczenia pięciu sekund za przekroczenie limitów toru.
Gdy wszystko wydawało się ustalone, z toru wypadł sam Max Verstappen. Holender wypadł na pułapkę żwirową i był to koniec jego rywalizacji. Na torze pojawił się samochód bezpieczeństwa. Porządkowi próbowali usunąć na czas samochód i sędziowie ogłosili restart wyścigu na ostatnie kółko. Ale chwilę później neutralizację wznowiono i samochód pozostał na torze. Pozbawiło nas to zdecydowanie ciekawej końcówki, gdyż zaryzykowało Ferrari. Jadący na drugiej pozycji Hamilton założył nowe miękkie opony, tracąc pozycję na rzecz Russella.
Niestety do walki nie doszło i Lewis może mówić o sporym pechu. Zwycięstwo powędrowało w ręce Leclerca, a na drugim stopniu stanął Russell. Tuż za podium dość szczęśliwie uplasował się Norris, przed Hadjarem i Lewsonem. Dalej zameldowali się Lindblad, Bortoletto. Czołową dziesiątkę uzupełniło Alpine w kolejności Colapinto Gasly. Colapinto w czasie wyścigu zaliczył awans aż o 10 pozycji i zasługuje to na uwagę. Antonelli po karze spadł na 16. pozycję.
Pogoda na koniec sesji:
Temperatura toru: 38,1°C
Temperatura powietrza: 25,8°C
Prędkość wiatru: 8,8 km/h
Wilgotność powietrza: 46,9%
Sucho
Łukasz Godula