Briatore nie spodziewa się dramatycznych rozstrzygnięć na rynku

Włoch uważa, że przełomem będzie dopiero decyzja Verstappena o odejściu z Red Bulla.
22.06.2616:20
Mateusz Szymkiewicz
7wyświetlenia
Embed from Getty Images

Flavio Briatore przyznał, że nie spodziewa się dramatycznych rozstrzygnięć na tegorocznym rynku transferowym tak długo, jak na zmianę barw nie zdecyduje się Max Verstappen.

Potencjalne roszady mają być uzależnione od decyzji Holendra, czy zamierza kontynuować starty z Red Bullem, czy może aktywuje klauzulę osiągów i zdecyduje się na przejście do innego zespołu. Sytuacja Verstappena stanie się bardziej klarowna na początku letniej przerwy, kiedy to pozycja poza pierwszą dwójką da mu prawo do swobodnego odejścia ze stajni z Milton Keynes do końca października.

Póki co zablokowany rynek skłonił Charlesa Leclerca do podpisania nowej umowy z Ferrari, natomiast pozostali kierowcy z czołówki oczekują na decyzję Verstappena, nie mając lepszych alternatyw. W tym gronie pada nazwisko między innymi Oscara Piastriego, który ma być priorytetem dla Red Bulla na wypadek utraty czterokrotnego mistrza świata.

Zdaniem doradcy Alpine - Flavio Briatore, przy decyzji Verstappena o kontynuowaniu współpracy z Red Bullem, składy kierowców na sezon 2027 pozostaną w większości bez zmian. Wydaje mi się, że ostatecznie do niczego nie dojdzie. Jedyne zmiany może wymusić transfer Verstappena do Mercedesa.

Włoch odnosząc się bezpośrednio do swojego zespołu, wyraził zadowolenie ze współpracy z Pierre'em Gasly'm oraz Franco Colapinto, sugerując, że chce ich zatrzymać na sezon 2027. Przed rokiem wielu ode mnie oczekiwało, że go zwolnię [Colapinto]. Broniłem go i ostatecznie ochroniłem. Ten chłopak ma talent, bardzo dojrzał. Zacząłem pytać go, czy ma brata bliźniaka, ponieważ w ubiegłym roku widzieliśmy zupełnie inną osobę.

Pierre jest kolejną niespodzianką. Zaczynam coraz lepiej poznawać oraz doceniać go. Ten facet prezentuje wyjątkowe zaangażowanie. Jesteśmy zadowoleni z naszych kierowców, zobaczymy co przyniesie przyszłość. Ostatecznie moja praca polega na tym, by zrozumieć jak daleko jesteśmy w stanie zajść z obecnym składem kierowców i czy jest konieczność, by dokonać zmian. Ocenimy wszystkie opcje.

Podczas weekendu w Barcelonie spekulowano o potencjalnym powrocie Fernando Alonso do Alpine. Doniesienia te zdementował już Aston Martin, natomiast Briatore zapytany o Hiszpana, dodał: Niestety ale w tym roku nie otrzymał konkurencyjnego samochodu. Mimo to gdy tylko zobaczy ułamek szansy, od razu po nią idzie. Fernando jest fenomenem, zupełnie jak Hamilton. Obaj wnoszą wiele do Formuły 1, są markami osobistymi.