Williams sprzeciwia się inwazyjnemu kontrolowaniu kosztów

Ekipa z Groove nie chce, by ktoś wtykał nos w ich biznes
30.06.1223:17
Paweł Zając
1523wyświetlenia

Sir Frank Williams powiedział, że jest przeciwny jakimkolwiek inwazyjnym metodom kontroli kosztów w Formule Jeden, jednak nalega na ograniczenie wynagrodzeń kierowców.

Pośród toczących się dyskusji na temat przyszłych kontroli kosztów w F1, Williams powiedział, że nie chce by ingerowano w finanse zespołów.

Jestem przeciwny jakiemukolwiek rodzajowi ingerencji - powiedział szef ekipy z Groove. Nie chcę, żeby osoby trzecie wpływały na czyjś biznes, jacyś ludzie kręcili się wokół i sprawdzali to czy tamto. To jak codzienne czekanie na poborcę podatkowego. Williams nie prosi o więcej ograniczeń, jednak wiele razy mówiłem już, że powinniśmy kontrolować koszty związane z kierowcami.

Frank Williams uważa także, iż ludzie powinni zaakceptować nierówność finansową jako część Formuły Jeden. Mamy 12 zespołów i każdy działa w innych warunkach - powiedział Brytyjczyk. Mamy kilka ekip producenckich. Jedną z nich jest Ferrari, które wydaje się mieć dużo pieniędzy. To jednak nie problem, to Ferrari, które jest rdzeniem F1 i tak powinno być. Nie mam z tym problemu. W padoku jest bardzo wiele osób, które mają na głowie więcej włosów niż ja i to zawsze mnie wkurzało, jednak można się nauczyć z tym żyć.

Nie jestem wyjątkowy, jednak wiem na pewno, że miliony ludzi wręcz zabiłoby, żeby być w F1. Może przesadzam, jednak Formuła Jeden jest tak atrakcyjna, że po prostu chcą być jej częścią. Ludzie zaakceptują znaczne większe niedogodności niż jazda w końcu stawki - zakończył Williams.

Źródło: autosport.com

KOMENTARZE

15
RY2N
02.07.2012 12:55
Na szczęście w F1 nie wszystko zależy od kasy. Już nieraz widzieliśmy ogromne fundusze wydane na przygotowanie bolidu przed startem sezonu, a na 1 GP tzw. pupa. Czasami zespół z kilkukrotnie niższym budżetem, jeżeli tylko ma dobrą myśl techniczną + ambitnego / niedocenianego młodego drivera - potrafi ograć gigantów (wystarczy popatrzeć w tym roku na Saubera czy choćby nawet na Williamsa). Kasa się przydaje ale nie gwarantuje w F1 sukcesu (vide Honda, Toyota, BMW czy Mercedes). Natomiast mocne cięcie kosztów zawsze jest niebezpieczne. Jeżeli się go nie powstrzyma to po fazie silników R4 i nadwozi wziętych z GP2 na końcu dojdziemy do sytuacji w której zawodnicy będą biegać pieszo po torze.
Aeromis
01.07.2012 09:34
@Kamikadze2000 Nie wyobrażam sobie takich potęg jak Ferrari czy McLaren, a także tak bogatego zespołu jak Red Bull Racing którzy w wyniku "socjalistycznego" dzielenia po równo musieliby zmagać się z problemami środka stawki z braku możliwości finansowych. Co oni by wówczas robili w tym Formule 1? Za co mieliby rozwijać bolid w trakcie sezonu, po false starcie jaki miało przykładowo Ferrari w tym sezonie? Za dużo sportu w Formule 1 może chyba tylko zaszkodzić tej konkurencji.
Dante
01.07.2012 06:17
No tak, niech nikt nie wtyka nosa w wydatki zespołów to będziemy mieli co roku takie sezony jak z MSC za kółkiem niepokonanego Ferrari.
Kamikadze2000
01.07.2012 05:14
@Aeromis - nie oto chodzi. Po prostu mamy zbyt dużą różnicę w "skarbcu" każdego zespołu. Nie może byc tak, że jedna ekipa ma potencjał sięgający nawet 300 mln, natomiast druga nie posiada nawet połowy tego. Wyrównany sezon mamy tylko przez zakaz kilku innowacji. Nie będzie to jednak trwało wiecznie - w końcu któraś ekipa lub ekipy odjadą od reszty. Dzięki funduszom zawsze znajdą coś więcej.
Aeromis
01.07.2012 01:41
@IceMan11 1. No o FW tak się wypowiedziałeś... 2. Tyle że śmiem subtelnie podejrzewać (żart) Maldonado nie jest szefem PDVSA, więc z niego nic nie wyciskają, on zarabia. @Kamikadze2000 Przecież mamy wyrównany sezon. To co, w ogóle ma nie być faworytów?
Kamikadze2000
01.07.2012 12:42
Ale ograniczenie ma na celu wyrównac w miarę szansę. Bo jakie ma niby Force India do McLarena w kwestii finansów?? ;]
IceMan11
01.07.2012 11:58
@Aeromis 1. Ale kto zarabia? Kierowcy Williams'a, czy ogólnie kierowcy? 2. PDVSA to na pewno tak przez przypadek jest sponsorem Williams'a.
Aeromis
01.07.2012 11:44
@IceMan11 1. Nie wiesz ile zarabiają 2. Co z nich wyciska? Pryszcze? MAL i SEN mają sponsorów, takich zatrudnił w tym sezonie kierowców i ilekolwiek nie dostają to na pewno jest to odzwierciedleniem poprzedniego sezonu. Chyba jednak sam poszedłeś za daleko.
IceMan11
01.07.2012 10:44
Kierowcy powinni dostawać mniej i tu się zgadzam z FW, ale on poszedł jeszcze dalej. Nie dość, że im nie płaci to jeszcze wyciska z nich kasę - a to też jest złe.
pablonzo
01.07.2012 10:43
@jpslotus72 No niekoniecznie - niektórzy z kierowców zarabiają ogromne miliony euro/dolarów/funtów , na tym na pewno można by było trochę przyciąć :)
jpslotus72
01.07.2012 09:47
[quote]jednak nalega na ograniczenie wynagrodzeń kierowców[/quote]Przyszłość należy do pay-driverów. :)
Aeromis
01.07.2012 09:34
@jurcek Tyle że po coś przekręciłeś moją wypowiedź do góry nogami, nie wiem po co. Sir Frank Williams podał coś rozsądnego - ograniczenie zarobków kierowców i to jest rozsądne.
jurcek
01.07.2012 09:26
@ Aeromis- "Rozsądne ograniczanie kosztów, cięcia - tak, jednak nic więcej."Za dużo byłoby tego "GP2"" Przecież te "rozsądne" cięcia kosztów prowadzą do GP2 niemalże ;] Williams chce, żeby było tak, jak dawniej, a Ty piszesz, żeby kontynuowali to, co wyrabia się teraz ;] b.. please ;] Taki człowiek, jak Willimams, gdy odejdzie, to już całkiem lipa będzie z tej F1.
Aeromis
01.07.2012 09:21
Przy tak wyrównanej stawce cięcie kosztów uważam za bardzo zły pomysł. To normalne, że bogatsi chcą więcej, to oni tworzą czołówkę tego sportu. Za dużo byłoby tego "GP2" w F1 gdyby położono rękę na finanse. Rozsądne ograniczanie kosztów, cięcia - tak, jednak nic więcej. Ten sport tworzy kasa bez niej nie byłoby powodu do fascynacji.
michal132
01.07.2012 07:30
Za to się ceni ten zespół oni chcą się ścigać a nie tylko kasa kasa kasa