Vettel: Ferrari nie może być dumne z sezonu 2016

"Oczywiście oczekiwaliśmy w tym roku czegoś innego".
25.11.1614:31
Nataniel Piórkowski
1136wyświetlenia


Sebastian Vettel otwarcie przyznaje, że Ferrari nie może być dumne z kończącego się sezonu.

Po trzech zwycięstwach odniesionych w ubiegłym roku wspólnie ze Scuderią, Niemiec zaznaczył, że włoski team pragnie włączyć się do walki o mistrzostwo świata.

Ostatecznie Ferrari nie tylko nie zdołało rzucić rękawicy Mercedesowi, ale co więcej nie odniosło jak dotąd ani jednego zwycięstwa, zajmując dopiero trzecie miejsce w mistrzostwach konstruktorów.

Pracujemy bardzo ciężko, jesteśmy bardzo zaangażowani. Oczywiście oczekiwaliśmy w tym roku czegoś innego. Z wielu powodów nie udało nam się tego osiągnąć - przyznał czterokrotny mistrz świata. Generalnie bolid stanowi dobry krok naprzód w porównaniu do ubiegłego roku. Osiągi były w rzeczywistości lepsze niż świadczyły o tym rezultaty, ale okoliczności nie zawsze nam sprzyjały. Niezależnie od tego nie możemy być dumni z tego roku. Nie jesteśmy, ponieważ przed sezonem celowaliśmy w walkę o mistrzostwo. Cel na kolejne mistrzostwa jest bardzo jasny. Wszystkie zespoły, w tym Ferrari, mierzą się z niesamowicie złożonym wyzwaniem, bo dojdzie do wielu poważnych zmian.

Przyszłoroczne przepisy bardzo różnią się od tych obowiązujących obecnie. Jeśli spróbujemy określić nasze słabe strony z tego sezonu, to brakuje nam nieco docisku w porównaniu do konstrukcji naszych najbliższych rywali. Od początku tego sezonu wykonywaliśmy dobrą pracę by znaleźć się w miejscu, w którym jesteśmy teraz - chodzi tu o jednostkę napędową i cały pakiet - ale nadal nie znajdujemy się w optymalnej sytuacji. Zwłaszcza w sobotę widać, że Mercedes w dalszym ciągu dysponuje sztuczką, która pozwala mu podkręcić tempo w większym stopniu niż pozostali producenci. To dwie problematyczne kwestie, nad którymi pracowaliśmy w tym roku i które chcemy wyeliminować przed kolejną kampanią. Trzecią jest lepsze wykorzystanie ogumienia - dodał.

KOMENTARZE

5
derwisz
26.11.2016 12:53
Vettel jeździł na swoim poziomie. Nie zniszczył Kimiego bo ten w porównaniu z poprzednim sezonem nieco się ogarnął. A Vettel? Stały poziom, ten sam który prezentował w RBR, najpierw przeciwko Webberowi a później Ricciardo.
Michal2_F1
25.11.2016 11:53
Absolutnie fatalny rok Ferrari, na każdym poziomie. Od dawna brakuje tempa i rozwój też średni, ale przynajmniej często nadrabiali innymi rzeczami: starty, bezawaryjność, strategia, unikanie kolizji ze sobą. W tym sezonie NIC nie poszło po myśli włoskiej ekipy. Trzecie miejsce jest wynikiem tylko i wyłącznie znaczącej przewagi technologicznej, wypracowanej w poprzednim roku, i wykorzystaniu obecnej dużej dysproporcji finansowej, która ewidentnie ich faworyzuje względem prywatnych ekip.
Zomo
25.11.2016 04:49
Brakuje mi starych dobry czasow kiedy w Formule jezdzili twardziele a nie sfrustrowane płaksy ktore scigaja sie tylko jak maja bolid szybszy o 0.5s od konkurencji. Ostatnim starym mistrzem jest Alonso ktory za to co robi w Mclarenie ma u mnie szacun do konca zycia (i wybaczenie za jego stare wałki z Briatore).
Kamikadze2000
25.11.2016 04:28
Ten sezon pokazał, ile warte jest obecne Ferrari. Masa błędów, zmarnowane okazje i potencjał. Frustracja Vettela sięgała w tym roku zenitu, przez co nie jeździł na swoim najwyższym poziomie (dorównywał mu Raikkonen, którego zniszczył w 2015 roku). W sezonie 2017 powinni być tylko lepsi, bo ten sezon nie był w ich wykonaniu oszałamiający (i to eufemistycznie rzecz ujmując).
Protonek
25.11.2016 01:42
No z pewnością nie może być dumne, spodziewałem się po nich znacznie więcej, a tu Red Bull ich przegonił, chociaż w Australii nic tego nie zapowiadało. 2017 to sezon być albo nie być dla Vettela