Hasegawa: McLaren-Honda potrzebuje czasu, aby osiągnąć sukces

Szef programu Hondy w F1 oczekuje solidnych postępów przed sezonem 2017.
30.11.1612:25
Nataniel Piórkowski
1987wyświetlenia


Szef programu Hondy w Formule 1 - Yusuke Hasegawa, przyznał w rozmowie z magazynem Speed Week, iż jego koncern pragnie dokonać solidnych postępów przed sezonem 2017.

W ostatnim czasie Fernando Alonso zaznaczał, że celem McLaren-Honda na nadchodzącą kampanię pozostaje przełamanie dominacji Mercedesa i włączenie się do walki o mistrzowskie tytuły. Hasegawa prezentuje znacznie bardziej zachowawcze podejście.

Postępów dokonał zarówno McLaren jak i Honda. Wywalczyliśmy w tym roku kilka dobrych rezultatów, ale ogólnie nie mogę być zadowolony z naszych wyników - powiedział japoński inżynier oceniając tegoroczną kampanię w wykonaniu stajni z Woking.

McLaren zakończył tegoroczne mistrzostwa na szóstej pozycji - bacząc na to Hasegawa przyznaje, że włączenie się przez McLarena do walki o mistrzowskie tytuły należy traktować jako długoterminowy cel. Podium byłoby dobrym wynikiem i także realistycznym celem, nawet jeśli wciąż czeka nas dużo pracy i sporo niewiadomych związanych z sezonem 2017. Na przykład nie wiemy jak inne zespoły prezentują się na tle osiągów. Czas ma tutaj kluczowe znaczenie. Potrzebujemy czasu by osiągnąć sukces.

Począwszy od sezonu 2017 nowym zespołowym partnerem Fernando Alonso zostanie Stoffel Vandoorne, który zastąpi doświadczonego Jensona Buttona. Stoffel pokazał, że jest w stanie walczyć. Zazwyczaj nowy kierowca stanowi ryzyko, ale Stoffel jest utalentowany i opanowany. Prawdę mówiąc nie martwimy się o jego osiągi, bo już wcześniej udowodnił swój talent. Największy problem pojawia się wtedy, gdy kierowca stara się coś udowodnić. Chcę, aby Stoffel po prostu wykonywał swoją pracę. Pragniemy, by czuł się dobrze. To bardzo ważne - podsumował Hasegawa.

KOMENTARZE

16
marios76
01.12.2016 02:52
@enstone Ale nie w felgach maluszka ;) @Phobos. Mialo byc w prosty sposob wiec bylo na poziomie podstawowym :) Nie sadze po prostu by Alonso, a zwlaszcza Button nalezeli do cieniasow jezeli chodzi o ustawienie bolidu. A ze nie za bardzo maja co ustawiac... @piwo Właśnie o tym pisałem... Jakby McLaren miał do dyspozycji budżet Mercedesa czy Ferrari, to sam by robił silniki. Są prywatnym zespołem, a nie koncernem z nieograniczonymi mozliwosciami. Mogę wbijać szpile, ale poważnie zastanawiam się za kogo w przyszłym roku trzymać kciuki? Gdybym lubił Red Bulla jak nie lubię, to za Ricciardo. Alonso dużo u mnie stracił za aferę singapurska, Button nie jedzie, a Williams nie będzie raczej walczył o czołowe pozycje. Miałem nadziejęna Buttona w Williams, Ricciardo... gdzieś poza puszkami czy Pereza w Renault.
piwo
01.12.2016 12:33
nie moge znalesc za obecny rok niestety: http://www.f1.v10.pl/Budzety,zespolow,F1,w,sezonie,2014,115683.html
enstone
01.12.2016 12:08
@marios76 Mam tarcze 313mm i przyznam, że bardzo dobrze dają radę ! :D
Phobos
01.12.2016 12:08
@marios76 Twój przykład z maluchem jest tak infantylny, że aż zęby bolą. Ja rozumiem, że w żałobie jesteś po mistrzostwie dla Nico, ale wypadałoby się już ogarnąć. sowa_kubica_fan słusznie zarzucił ci bark umiejętności czytania ze zrozumieniem, bo nic do ciebie nie dotarło z tego, co napisał, a ty mistrzu ciętej riposty rodem z gimnazjum odpowiadasz mu - chyba ty. Jeśli nie wiesz, że jedni kierowcy lepiej współpracują z inżynierami i potrafią dać sporo większy feedback niż inni, i ma to realne przełożenie na poprawę konkurencyjności, to świadczy to tylko o twojej mizernej wiedzy o F1 i zapatrzeniu w nazwiska. A odnośnie stwierdzenia, że to już nie ten sam McLaren, nie ten sztab i nie ta kasa, to akurat co do kasy to się bardzo grubo mylisz. Ale fanboy takimi duperelami sobie głowy nie zawraca, tylko pisze, co mu pasuje, do jego jedynie słusznej wizji świata.
Kamikadze2000
01.12.2016 10:45
Póki nie zbudują odpowiedniego sprzętu, to nic im nawet z najlepszych kierowców. ;)
marios76
01.12.2016 09:33
@sowa_kubica_fan Jedz do mechanika Maluchem, napisz podanie ze za malo mocy i chcesz ze 200koni, dodaj ze hamulce tarcze wentylowane 32cm, z szeciotloczkowymi zaciskami i za waskie opony. Tylko niech nie zaklada turbo, bo nie mozna, felgi musza zostac jakie byly a kola nie moga wystawac poza nadwozie. Wiesz co uslyszysz? Nie ze jestes slabym kierowca i masz za duze wymagania, tylko : Pania fabryka tak to spie...lila ze ja tego nie poprawie! Zrozumiales? Czy korepetycje potrzebne, bo nie czytasz ze zrozumieniem? ;) Kolego, prosciej sie nie da. @piwo masz racje ze to juz nie ten McLaren, nie ten sztab nie ta kasa... ale mysle ze sa w lepszej sytuacji niz Williams ktorego tak lubie i predzej oni odpala z jakas innowacja niz Force India, Williams czySauber z Manorem. Nadwozie nie jest idealem, tzn bolid, ale jak z najslabszym silnikiem pokonuja coraz wiecej zespolow, zwlaszcza na technicznych trudnych torach... to tragedii nie ma. Ale fakt ideal to nie jest :/
piwo
01.12.2016 07:42
mysle ze rozumie. ale nie do konca masz racje. od tego jest telemetria by techniczni widzieli czy wprowadzane zmiany wplywaja na poprawe czasu. tu nie trzeba nikogo pytac. wystarczy spojrzec na telemetrie by miec odpoweidz czy wprowadzane zmiany sa na plus czy na minus. porownujac telemtrie swoich samochodow i konkurencji widac w jakim obszarze nalezy sie porpawic. oczywiscie odczucia znad kierownicy tez sa wazne, typu czy auto szybko reaguje na kierownice, czy jest stabilny na granicy przyczepnosci itd. i to czego keirowca by oczekiwal by lepiej sie czul za kierownica, bo w sumie samochod zawsze buduje sie wokol kierowcy i jego stylu a nie kierowca ma sie dostosowac do auta bo wtedy niewiele z tego wyjdzie.
sowa_kubica_fan
01.12.2016 06:49
@marios76 - Czy ty umiesz czytać ze zrozumieniem? Ja nie napisałem, że kierowcy projektują samochód. Ja napisałem, że kierowcy przekazują informacje w taki lub inny sposób. To na bazie danych od kierowców inżynierowie mogą zdecydować, który obszar obecnie poprawić. Jeżeli kierowcy nie do końca wiedzą, gdzie samochód ma problemy, to inżynierowie lecą na ślepo. Newey kiedyś powiedział między wierszami, że to dzięki Webberowi tak szybko Red Bulle były rozwijane, bo Vettel po prostu "nie wie gdzie co jest". Na Alonso w Ferrari też narzekali, a co mówić o Raikkonenie, który zbyt wylewny nie jest. Problem jest zawsze w doborze kierowców. Jeżeli wybierze się dwóch konkretnych kierowców, to prawdopodobieństwo, że zespół spapra samochód jest dużo mniejsze. Dlatego pod tym względem Mercedes, Red Bull i Force India mieli przewagę w tym sezonie. Wiele osób myśli o projektowaniu samochodu F1 pod względem przedniego i tylnego skrzydła. Samochód F1 to połączenie przyczepności mechanicznej i aerodynamicznej, dobrego balansu oraz niezawodnych podzespołów. Ale kluczową role zawsze będą odgrywać kierowcy. Właśnie po to są testy - żeby wprowadzać poprawki. Ale widzę prawie nikt tutaj tego nie rozumie.
piwo
01.12.2016 06:01
dejacek. kiedy to bylo? wiliams tez byl wielokrotnym mistrzem swiata. no i co z tego. tzn ze sa obecnie w stanie walczyc o najwyzsze lokaty? nie sa i nie beda. nie maja obecnie takich mozliwosci kadrowych. tak samo jak mclaren. do alonso ja nic nie mam. mclaren ma problem ze zbudowaniem przyczepnego podwozia od czasu odejscia hamiltona z mclarena, a moze nawet ciut dluzej. od 2013 to byla juz tylko rownia pochyla. ich predkosci w lukach sa zenujaco niskie i silnik hondy niewiele ma tu do rzeczy. w 2013 roku mieli silnik mercedesa a ich osiagi juz wtedy byly kiepskie.
marios76
01.12.2016 05:34
Dekada wystarczy Panie Hasegawa? ;) @dejacek Powyzej zart. Ale widze napisales to, czego mi sie nie chcialo... @sowa_kubica_fan Przez jakis czas wydawalo mi sie , ze potrafisz napisac coc madrego. Intuicja mnie zawodzi widocznie... :D
dejacek
30.11.2016 09:57
tak, tak macie rację. Honda powinna się związać z jakimś dobrym zespołem np. Marusia lub Haas bo z takim McLarenem daleko nie zajdzie. Głupie 8 tytułów mistrza to każdy może mieć. Kierowców też powinni przyjąć rozwojowych- konstruktorów jak tu kolega zauważył. Nie jakiś tam gówniarz Alonso czy Button ale prawdziwych mistrzów jak Pietrow albo nawet Katayama. Ludzie ogarnijcie się. Skąd wy takie pomysły bierzecie
AleQ
30.11.2016 07:39
[quote]Ja problemu bym raczej upatrywał w kierowcach. Wiadomo, że ani Alonso, ani Button nie potrafią przekazać dokładnie informacji, gdzie należy samochód poprawić[/quote] No proszę, czekamy jeszcze na to, aby kierowcy projektowali bolidy, a propo twoich żałosnych historyjek, McLaren regularnie się poprawia, a Alonso ( głownie on, choć Jensonowi się też zdarzało), na różnych konfiguracjach torów potrafił wchodzić do Q3. A mówię o kwalach, bo tam wyciskasz jakiś tam limit, wyścigi to inna bajka. Ale wiadomo, to kierowcy kreują bolid :D Mam radę dla Ciebie, idź na Onet i nie wracaj ;)
sowa_kubica_fan
30.11.2016 06:57
Ja problemu bym raczej upatrywał w kierowcach. Wiadomo, że ani Alonso, ani Button nie potrafią przekazać dokładnie informacji, gdzie należy samochód poprawić. Podobnie jest z Raikkonenem oraz Vettelem. Jakoś Force India pomimo mniejszego od McLarena czy Renault budżetu było w stanie skończyć na 4. miejscu. Podobnie było z Sauberem w 2012 roku - niby mały budżet, a cztery miejsca na podium wywalczyli. Wszystko zawsze tkwi w detalach.
piwo
30.11.2016 02:22
no nie wiem. po prostu mclaren jest taki slaby. nie sadze ze to wina silnika. redbull w zeszlym roku mimo silnika renault jakos potrafil sie pokazac a mclaren nie pokazuje nic. moze silniki hondy takie zle wcale nie sa a podwozie mclarena jest na poziomie saubera.
rno2
30.11.2016 12:28
@piwo Właśnie jestem ciekaw czy zmieni się polityka Hondy co do zaopatrywania w silniki zespołów klienckich, skoro głównemu oponentowi takiego rozwiązania - Ronowi Dennisowi zabrano prawo głodu w McLarenie. Co do Red Bulla - dla nich jednak dobrze, że zostali przy Renault. Póki co Honda wyraźnie odstaje od reszty producentów. Byki z silnikami Hondy niewiele by zdziałali w tym sezonie...
piwo
30.11.2016 12:08
honda zmarnowala swoja najwieksza szanse na odniesienie zwyciestwa gdy pogonienila redbula. coz, sami sobie sa winni, ze rezultatow nie ma. z mclarenem za daleko nie zajada. sredni zespol pokroju wiliamsa bez szans na walke o najwyzsze rezultaty.