Steiner: Haas może nie powrócić do poziomu z 2018 roku

Mimo to Kevin Magnussen potwierdza, że udało się rozwiązać problemy z zużyciem opon.
28.02.2010:07
Mateusz Szymkiewicz
969wyświetlenia
Embed from Getty Images

Gunther Steiner przyznał, że Haas mimo rozwiązania problemów z bolidem może nie wrócić do poziomu osiągów z sezonu 2018.

Stajnia z Kannapolis przed dwoma laty walczyła z Renault o czwarte miejsce w klasyfikacji konstruktorów, finalnie zajmując piąte miejsce. W 2019 roku Haas liczył na poprawę, lecz w rzeczywistości zaliczył najgorszy sezon w swojej krótkiej historii. Ekipa zdobyła tylko 28 punktów i uplasowała się na przedostatnim miejscu w klasyfikacji.

Przyczyną problemów Haasa był bolid, który posiadał fundamentalne wady pakietu aerodynamicznego. W rezultacie kierowcy nie mogli zmusić opon do pracy w optymalnym oknie, co przekładało się na fatalne tempo wyścigowe. Jak ujawnił Gunther Steiner, tegoroczny model VF-20 nie posiada już wad poprzednika.

Nie mamy żadnych wytycznych od Gene Haasa odnośnie tego, na jakiej pozycji mamy się znaleźć, po prostu mamy spisać się lepiej - powiedział Steiner, szef amerykańskiej ekipy. Zeszłoroczna sytuacja była bardzo trudna, nawet pod względem osobistym. Jeżeli jesteś w czołowej dziesiątce w kwalifikacjach, a po dwudziestu okrążeniach jedziesz ostatni, zdecydowanie nie czerpiesz z tego przyjemności. Chcemy wrócić do miejsca, w którym powinniśmy być, nawet jeżeli nie oznacza to powrotu do poziomu z 2018 roku. Chcemy być przynajmniej regularni podczas weekendów i spisywać się jak najlepiej.

Kierowca Haasa - Kevin Magnussen, przyznał, że z perspektywy kokpitu da się poczuć, że tegoroczny model jest lepszy od poprzednika. Samochód ma potencjał na to, żeby jechać bardzo szybko, ponieważ w innym wypadku zniszczysz opony. Sytuacja jest inna niż przed rokiem. Wtedy samochód po prostu zwalniał. Teraz wygląda na to, że potrafimy poradzić sobie z ogumieniem. Reakcje są inne, a także mamy trochę do zrozumienia. Mimo to otrzymujemy inne, dobre sygnały.

Mamy potencjał, ale nie jesteśmy jednym z dużych zespołów, byśmy mogli wskazać gdzie dokładnie jesteśmy. Fakt jest taki, że nie wiemy gdzie jest nasze miejsce w stawce, Jeżeli będziemy jeździli szybko i pozostaniemy w aktualnym położeniu, wówczas będę miał powody do zmartwień. Nigdy nie jest miło, kiedy widzisz, jak twoi rywale wykonują tak duży skok. Mimo to nie wiemy co oni [Racing Point] robią z paliwem oraz mocą silnika. Możemy być blisko nich, ale również daleko.

Duńczyk spodziewa się, że Williams po trudnym sezonie 2019 zbliży się w tym roku do środka stawki. Kiedy weźmiemy pod uwagę gdzie byli przed rokiem, to mogę powiedzieć, że wykonują czasy okrążeń robiące na nas wrażenie.