Bottas: Nie zamierzam tracić nadziei na tegoroczny tytuł

"Będę naciskał, będę wierzył. Nigdy nic nie wiadomo. Wszystko w moich rękach".
05.08.2009:42
Nataniel Piórkowski
918wyświetlenia
Embed from Getty Images

Valtteri Bottas nie zamierza tracić nadziei na wywalczenie tegorocznego tytułu mustrzowskiego. Przyznaje jednak, że musi wykonywać zdecydowanie lepszą pracę, jeśli chce pokonać Lewisa Hamiltona.

Kampanię Fina skomplikował niedzielny wyścig na Silverstone. Kierowca Mercedesa mógł wywalczyć w nim drugie miejsce, jednak z powodu pękniętej opony zakończył zmagania poza czołową dziesiątką.

Hamilton doświadczył podobnego problemu na ostatnim okrążeniu, ale dysponując dużą przewagą czasową nad Verstappenem zdołał dojechać do mety i obronić pozycję lidera.

Sytuacja nie jest idealna, ale jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to w kalendarzu znajdzie się więcej wyścigów. Najlepiej byłoby oczywiście zdobywać maksymalną liczbę punktów przy każdej możliwej okazji, więc tym bardziej boli to, co wydarzyło się w niedzielę.

Nie możemy sobie pozwolić na tego rodzaju incydenty. Lewis pojechał bardzo dobry wyścig. W pewnym sensie odjechał. Co mogę zrobić? Co mogę powiedzieć? Nie jest idealnie, ale nie mogę już zmienić tego, co się stało. Muszę iść dalej, wyciągnąć wnioski i postarać się o lepszy wynik w nadchodzący weekend.

Staram się utrzymywać pozytywne nastawienie, bo gdybym już teraz pomyślał, że jest po mistrzostwach, to byłby to dla mnie koniec wszelkich szans. Nie zamierzam tego robić. Będę naciskał, będę wierzył. Nigdy nic nie wiadomo.

Muszę wykorzystywać do maksimum każdą okazję. Wszystko w moich rękach. Mam tylko nadzieję, że nie doświadczę kolejnych niefortunnych incydentów. Teraz wszystko zależy od mojej pracy - muszę zdobywać pole positions i wygrywać wyścigi. Będę podchodził do każdego wyścigu jak do osobnej rozgrywki, myśląc o jednym weekendzie i jednym wyniku.