Verstappen domaga się organizacji dwóch treningów na Imoli

Holender uważa, że dwudniowy format GP powinien zostać sprawdzony np. na Silverstone.
06.08.2018:16
Nataniel Piórkowski
1625wyświetlenia
Embed from Getty Images

Max Verstappen skrytykował decyzję o organizacji dwudniowego Grand Prix na Imoli.

Na przełomie października i listopada Formuła 1 powróci na zlokalizowany nieopodal Bolonii obiekt, na którym po raz ostatni gościła w 2006 roku.

Ze względów logistycznych Media postanowiło przetestować przy okazji Grand Prix Emilii Romanii dwudniowy format zawodów z tylko jedną 90-minutową sesją treningową.

Gdyby taki format miał obowiązywać na torze, który dobrze znamy i po którym ścigamy się regularnie w obecnych bolidach, to nie byłoby to żadnym problemem - powiedział Verstappen.

Udajemy się jednak na nowy dla nas obiekt i będziemy mieć tam tylko jeden trening. Sytuacja jest w gruncie rzeczy taka sama dla wszystkich. Wydaje mi się jednak, że to trochę złe podejście. Dajcie nam dwie sesje, aby uporządkować pewne rzeczy i zagwarantować że wszystko działa jak należy.

Nie mam żadnych zastrzeżeń do dwudniowego formatu, nie interesuje mnie to. Dajcie nam tylko dwa treningi. Lepiej byłoby nawet, gdybyśmy mieli dwie godzinne sesje niż jedną 90-minutową. Myślę, że to trochę głupie rozwiązanie.

Kierowca Red Bulla po raz ostatni ścigał się na Imoli w 2014 roku. Jestem bardzo podekscytowany, że wrócimy tam z Formułą 1. Nie podoba mi się jednak sposób, w jaki mamy to zrobić. Szkoda, bo to wspaniały tor.

Zespołowy kolega Verstappena - Alex Albon został odniósł się do pytania o to, dlaczego F1 przetestuje dwudniowy format na torze, który od prawie 15 lat nie znajduje się w kalendarzu, a nie na przykład na Silverstone, gdzie odbywają się dwa Grand Prix liczące po trzy dni.

Moim zdaniem więcej sensu miałoby wrzucenie dwudniowego Grand Prix na tor taki jak Silverstone, gdzie ścigamy się przez dwa tygodnie z rzędu. To byłby niezły pomysł, aby teraz sprawdzić taki typ harmonogramu na dobrze znanym nam obiekcie i dać nam trzy pełne dni na Imoli.

Zastrzeżeń do decyzji władz F1 nie ma z kolei Sebastian Vettel. Jest jak jest. Byłem na Imoli, ale nigdy tam nie jeździłem. Chyba wszyscy będziemy mieć taki sam czas na znalezienie rytmu przed kwalifikacjami. Szykuje się ekscytujący weekend.