Kraksa Strolla i Verstappena była wynikiem nieporozumienia

Sędziowie odstąpili od podejmowania działań wobec kierowców.
23.10.2019:59
Nataniel Piórkowski
998wyświetlenia
Embed from Getty Images

Max Verstappen i Lance Stroll uniknęli kary za kolizję, w której wzięli udział podczas drugiej sesji treningowej przed GP Portugalii.

Okrążenie przed kraksą Verstappen porzucił próbę ustanowienia nowego osobistego rekordu, pozwalając wyprzedzić się Strollowi.

Z rozmów radiowych wynikało, iż Holender sądził, że Kanadyjczyk zredukuje tempo po przekroczeniu linii mety. Tak się jednak nie stało. Pomiędzy oboma kierowcami doszło do kolizji w pierwszym zakręcie.

W komunikacie sędziowie wyjaśniają: Stroll znajdował się na szybkim kółku i otrzymał możliwość wyprzedzenia Verstappena na okrążeniu poprzedzającym incydent. Verstappen sądził, iż po ukończeniu próby Stroll odpuści, dzięki czemu będzie mógł wyprzedzić go na głównej prostej.

Jednakże Stroll został poinstruowany przez zespół, aby pokonać drugie szybkie okrążenie. Stroll uznał, że Verstappen odpuścił, aby zbudować większą przestrzeń między nimi, co jest dość powszechną praktyką podczas sesji treningowych i nie zwracał uwagi na wyprzedzający go bolid.

Kierowcy zgodzili się co do tego, iż incydent był wynikiem nieporozumienia i z perspektywy czasu potwierdzili, że obaj mogli przyczynić się do tego, aby go uniknąć.

Z tego powodu sędziowie stwierdzają, że żaden z kierowców nie był w pełni bądź w przeważającej części winny i bacząc na to nie podejmują dalszych działań.