Tsunoda nie umie wyjaśnić olbrzymiej straty do Gasly'ego

Francuz jest za to pewny utrzymania mocnego tempa i celuje w pokonanie kierowców Alpine.
24.09.2118:43
Nataniel Piórkowski
1050wyświetlenia


Yuki Tsunoda nie potrafi wyjaśnić znacznej straty do zespołowego partnera - Pierre'a Gasly'ego, która utrzymywała się na przestrzeni piątkowych treningów przed Grand Prix Rosji.

Podczas gdy Gasly ukończył popołudniowe zajęcia na trzecim miejscu ze stratą 0,2s do zawodników Mercedesa, Tsunoda został sklasyfikowany na osiemnastej pozycji a jego najlepszy wynik był o dwie sekundy gorszy od tego, który wykręcił Francuz.

Balans nie jest zły, po prostu ogólna przyczepność lub coś z tym związane... Nie wiem. Musimy ustalić, skąd wynika różnica między mną a moim kolegą z zespołu.

Pierre wykonuje naprawdę dobrą pracę - jest na trzecim miejscu, w czołowej piątce podczas gdy ja kończę jazdę na osiemnastej lokacie. To znaczy po prostu, że muszę dogłębnie przyjrzeć się temu, z jakimi problemami mam do czynienia. Obecnie jestem dość mocno zdezorientowany.

Gasly jest pewny utrzymania konkurencyjnej dyspozycji na dalszym etapie weekendu w Soczi, ale obawia się zagrożenia ze strony Alpine.

Myślę, że mieliśmy fantastyczny dzień - rano szóste miejsce a po południu trzecie. Pod względem osiągów wszystko wygląda bardzo dobrze, więc jestem naprawdę zadowolony. W kokpicie nadal nie jest łatwo. Z tym balansem trudno jest czuć się w stu procentach komfortowo. Myślę, że właśnie nad tym musimy jeszcze popracować.

Wiemy, że Charles otrzyma tutaj karę, Max także. Na pewno będziemy mieć szansę na dobry wynik. W tej chwili skupiamy się na naszym pakiecie, a głównym celem jest walka z kierowcami Alpine. Widzieliśmy, że są tu naprawdę szybcy. Fernando i Esteban przejechali kilka mocnych kółek, tak więc oczekuję zaciętej rywalizacji. Dobrze byłoby złapać z nimi kontakt w mistrzostwach konstruktorów.