Norris pod wrażeniem atmosfery na trybunach w Teksasie

Brytyjczyk cieszy się, że F1 wraca stopniowo do normalności po pandemii Covid-19.
29.10.2115:54
Nataniel Piórkowski
434wyświetlenia
Embed from Getty Images

Lando Norris jest pod wielkim wrażeniem atmosfery, jaka panowała na torze w Austin. Kierowca McLarena porównał ją nawet do tej, z którą ma do czynienia podczas domowego wyścigu na Silverstone.

Przez wiele lat Formuła 1 miała poważne problemy ze zbudowaniem pozycji sportu w Stanach Zjednoczonych. Sytuacja ta zaczęła gwałtownie zmieniać się po przejęciu sportu przez Liberty Media.

Szef toru w Austin - Bobby Epstein, pochwalił między innymi decyzję właściciela praw komercyjnych o zaproszeniu do współpracy Netflixa. Zdaniem Amerykanina serial "Jazda o życie" był dla popularności serii Grand Prix w USA niczym paliwo rakietowe dolane do ognia.

Wyścig w Teksasie powrócił do kalendarza po rocznej przerwie spowodowanej pandemią Covid-19 a na trzy dni imprezy organizatorzy sprzedali 400 tysięcy wejściówek na trybuny.

To było epickie - podsumował weekend w Austin Lando Norris. Kiedy jesteś w bolidzie i koncentrujesz się na ściganiu, trudno jest dostrzec, co dzieje się wokół ciebie. W trakcie parady byłem jednak pod ogromnym wrażeniem tego, ile ludzi pojawiło się na torze.

Atmosfera przypominała tę z Silverstone - trybuny były wypełnione po brzegi. Spotkaliśmy się z bardzo entuzjastycznym przyjęciem - kontynuował reprezentant McLarena.

Cudownie było wrócić do USA. Gdy po zakończeniu wyścigów fani mogli w końcu wyjść na tor, uświadomiliśmy sobie, że wszystko wydaje się być znowu o wiele bardziej normalne. Mieliśmy też więcej gości, mediów, VIP-ów. Cały weekend w końcu wyglądał w większym stopniu jak Grand Prix F1. To było bardzo miłe.