Piastri zwycięzcą drugiego sprintu F2 w Arabii Saudyjskiej

Wyścig aż trzykrotnie przerywany był wyjazdem samochodu bezpieczeństwa.
04.12.2120:48
Maciej Wróbel
2711wyświetlenia
Embed from Getty Images

Oscar Piastri zwyciężył w drugim, obfitującym w incydenty sprincie na ulicznym torze w Dżuddzie przybliżając się do zdobycia tytułu mistrza Formuły 2 w sezonie 2021. Obok Australijczyka na podium stanęli Bent Viscaal i Robert Szwarcman.

Na starcie nie doszło w czołówce do żadnych przetasowań - Daruvala utrzymał prowadzenie, a za nim znajdowali się Viscaal i Piastri. Viscaal nie nacieszył się jednak drugą pozycją zbyt długo - w ciągu kilku kolejnych zakrętów spadł na czwarte miejsce - za Piastriego i Lundgaarda. Czołową piątkę uzupełniał Ticktum, a za jego plecami znajdowali się Szwarcman, Vips, Drugovich i Doohan.

Jeszcze jednak w połowie pierwszego okrążenia zarządzono pierwszą w tym wyścigu neutralizację, która była wynikiem karambolu z tyłu stawki, do jakiego doszło w pierwszym zakręcie. Clement Novalak przestrzelił dohamowanie do pierwszego zakrętu i uderzył w Marcusa Armstronga - zwycięzcę pierwszego wyścigu. Z kolei na dalszych pozycjach doszło do kolizji Guilherme Samaii z Alessio Deleddą. Cała wspomniana czwórka nie powróciła już do wyścigu.

Restart nastąpił na początku piątego kółka. Piastri pokazał się prowadzącemu Daruvali w lusterkach już w pierwszym zakręcie, jednak Hindus zdołał utrzymać pozycję. Pod koniec okrążenia Felipe Drugovich przeprowadził natomiast udany atak na siódmego Juriego Vipsa. Estończyk nie zamierzał łatwo odpuszczać i spróbował zrewanżować się rywalowi w pierwszym zakręcie, jednak podczas zmiany toru jazdy na prostej startowej urwał przednie skrzydło po kontakcie z bolidem Drugovicha.

Vips wkrótce zatrzymał się na torze i konieczny był kolejny wyjazd samochodu bezpieczeństwa. Oprócz juniora Red Bulla, na poboczu zatrzymał się również debiutujący w ten weekend w Formule 2 Logan Sargeant. Rywalizacja została wznowiona na dziewiątym kółku. Tym razem Daruvala przegapił punkt dohamowania do pierwszego zakrętu, mocno spłaszczył prawą przednią oponę, ścinając przy tym pierwszy wiraż, lecz zdołał utrzymać się przed Piastrim. Tuż za czołową dwójką trwała ostra walka pomiędzy Lundgaardem, Viscaalem i Ticktumem, ale nie obserwowaliśmy zmian w kolejności.

Piastri nie dawał spokoju Daruvali i cały czas utrzymywał się w granicach 0,6 sekundy za kierowcą Carlina. W międzyczasie Lundgaard zaczął oddalać się od czwartego Viscaala, a Szwarcman pokonał Ticktuma w widowiskowej walce o piąte miejsce. Dwunaste kółko zmieniło jednak drastycznie oblicze wyścigu w inny sposób - sędziowie postanowili przyznać pięciosekundową karę czasową Jehanowi Daruvali za wcześniejsze ścięcie pierwszego zakrętu i zyskanie dzięki temu przewagi. Niedługo potem karę za podobne przewinienie otrzymał także jadący na trzeciej pozycji Lundgaard.

Pomimo bycia na 'wirtualnym' prowadzeniu, Piastri nie zamierzał dłużej zwlekać i na 15. okrążeniu przeprowadził udany atak na Daruvalę w ostatnim zakręcie. Hindus skorzystał jednak z DRS-u i jeszcze na dojeździe do pierwszego zakrętu odzyskał pozycję lidera, którą ostatecznie stracił na początku siedemnastego kółka właśnie na rzecz Piastriego. Za ich plecami cały czas blisko znajdowali się Lundgaard, Viscaal i Szwarcman.

Piastri po uporaniu się z Daruvalą szybko oddalił się od Hindusa i wyrósł na zdecydowanego faworyta do wygranej. Jego zwycięstwo stało się praktycznie faktem już na osiemnastym okrążeniu, kiedy to swój samochód rozbił Liam Lawson. Na tor poraz trzeci wyjechał safety car i stało się jasne, że tym razem neutralizacja potrwa do końca wyścigu.

Drugi sprint w Dżuddzie padł zatem łupem Oscara Piastriego, który odniósł tym samym swoje czwarte zwycięstwo w sezonie 2021, powiększając znów swoje prowadzenie w klasyfikacji generalnej. Drugie miejsce po karach dla Daruvali i Lundgaarda zajął Bent Viscaal, a podium uzupełnił Robert Szwarcman. Kolejne punktowane pozycje zajęli Ticktum, Doohan, Pourchaire, Fittipaldi, Zhou, Boschung i Drugovich. Daruvala i Lundgaard, którzy pierwotnie minęli linię mety na drugiej i trzeciej pozycji, po dodaniu kar czasowych spadli odpowiednio aż na 14. i 15. pozycję.