Saward: Alonso jest bliski kontraktu z Alpine do 2024 roku

Z kolei McLaren ma rozważać zatrudnienie Coltona Herty w miejsce Daniela Ricciardo.
27.04.2220:00
Mateusz Szymkiewicz
2077wyświetlenia
Embed from Getty Images

Dziennikarz Joe Saward informuje, że Alpine jest bliskie zawarcia nowego dwuletniego kontraktu z Fernando Alonso.

Hiszpan startuje dla stajni z Enstone od 2021 roku i póki co jego dalsza przyszłość pozostaje pod znakiem zapytania w związku z wygasającym kontraktem. Kierowca deklaruje już, że jego ambicją jest dalsza rywalizacja w Formule 1 przez kolejne dwa-trzy sezony.

Według informacji dziennikarza Joe Sawarda, Alonso jest o krok od nowej, dwuletniej umowy z Alpine. 40-latek ma w niej posiadać opcję, która gwarantuje mu miejsce w ekipie francuskiego producenta w Długodystansowych Mistrzostwach Świata od 2025 roku po zakończeniu startów w F1.

Zatrzymanie Hiszpana zrodzi Alpine problem, który będzie dotyczył trzeciego zawodnika - Oscara Piastri. Utalentowany Australijczyk naciska na debiut w Formule 1 od 2023 roku i przy ważnych kontraktach aktualnego składu nie będzie dla niego miejsca w macierzystym zespole.

Piastri ma być już w trakcie rozmów z Williamsem w sprawie zastąpienia Nicholasa Latifiego, lecz zrozumiałe, że przechodząc do stajni z Grove pozostałby związany z Alpine. Dziewięciokrotni mistrzowie świata mają z tego powodu rozglądać się za inną opcją, nie chcąc wypożyczać zawodnika od konkurencji.

Na rynku ponownie miał pojawić się Nyck de Vries, tym razem bez powiązań z Mercedesem. Mistrz Formuły 2 oraz Formuły E, który po sezonie rozstanie się z niemieckim producentem, ma być interesującym długoterminowym rozwiązaniem dla Williamsa. Według Sawarda, w tej sytuacji kolejną opcją Piastriego może być Haas, który posiada prawo do zwolnienia juniora Ferrari - Micka Schumachera.

Dziennikarz informuje również, że McLaren może rozstać się z Danielem Ricciardo już po sezonie 2022. Kontrakt Australijczyka wygasa dopiero z końcem przyszłego roku, lecz zrozumiałe, iż jego rozczarowująca forma na tle Lando Norrisa miała skłonić stajnię z Woking do przeanalizowania sytuacji kierowcy IndyCar - Coltona Herty. Według wcześniejszych plotek, Amerykanin zaliczy w tym roku występ w piątkowym treningu za kierownicą MCL36.