Wolff: Musimy uczyć fanów szacunku do kierowców

Szef Mercedesa nie krył niezadowolenia z reakcji kibiców na kraksę Hamiltona.
09.07.2212:03
Nataniel Piórkowski
879wyświetlenia


Toto Wolff skrytykował część fanów, która zareagowała buczeniem na kraksę Lewisa Hamiltona z kwalifikacji do sprintu Formuły 1 w Styrii.

Hamilton stracił kontrolę nad bolidem w środkowym sektorze i uderzył bokiem o bariery. Siedmiokrotny mistrz świata nie doznał żadnych obrażeń, ale zakończył sesję na dziesiątym miejscu.

Przed tygodniem to Max Verstappen spotkał się na Silverstone z negatywną reakcją kibiców. Wtedy Hamilton próbował tonować nastroje.

Komentując zachowanie publiczności na Red Bull Ringu, szef działu sportów motorowych Mercedesa - Toto Wolff, powiedział: Myślę, że musimy postawić na komunikację z fanami i powiedzieć, im, że wiwatowanie w reakcji na rozbicie bolidu lub buczenie na kierowcę, który akurat udziela wywiadu, jest czymś nie w porządku.

My sami nie postąpilibyśmy tak w stosunku do naszych konkurentów i rywali - nawet jeśli myślicie, że pomiędzy nami są jakieś animozje. Nikt nie powinien tak robić. Wspólnie z Formułą 1 musimy edukować ludzi w tym zakresie.

Hamilton pracuje w Austrii bez Petera Boningtona
Etatowy inżynier Hamiltona - Peter Bonington, pracuje w trakcie tego weekendu w fabryce Mercedesa w Brackley. Wolff przyznaje, że jego nieobecność w Austrii ma negatywny wpływ na kierowcę i zespół.

Nie ma tu z nami Bono. To zawsze coś złego. Odczuwa to cały zespół, bo Bono jest jego integralną częścią. Od dziesięciu lat stoi po mojej prawej stronie a ja obserwuję jego pracę. Tym razem jest w fabryce, podłączony do interkomu. Cały czas mamy ze sobą kontakt. Marcus [Dudley - inżynier do spraw osiągów Hamiltona] wykona tutaj świetną robotę.