Hamilton: Liczyliśmy na znacznie mniejszą stratę

"Myśleliśmy, że będzie to 0,3s a skończyło się na jednej sekundzie".
23.07.2218:57
Nataniel Piórkowski
1235wyświetlenia


Lewis Hamilton nie ukrywa, iż miał nadzieję na dużo lepszy występ Mercedesa w Grand Prix Francji.

Team z Brackley liczył, że połączenie szybkich zakrętów, gładkiej nawierzchni i wysokich temperatur zadziała na korzyść konstrukcji W13. Sam Hamilton przyznał, iż chciałby, aby weekend na torze Paula Ricarda okazał się trampoliną do jeszcze lepszego występu na Hungaroringu.

Przyjechaliśmy tutaj licząc, że będziemy tracić trzy dziesiąte a okazało się, że jesteśmy jedną sekundę za nimi - stwierdził siedmiokrotny mistrz świata po sobotnich kwalifikacjach.

Mając trzy dziesiąte straty, wierzyłbym, że w następny weekend uda nam się odrobić jeszcze trochę i liczyć się w walce w Budapeszcie. Jeśli jednak rzeczywistość prezentuje się tak, jak widzimy, realizacja tego planu jeszcze trochę nam zajmie. Wciąż uważam jednak, że jesteśmy w stanie dopiąć swego.

Hamilton rozpocznie wyścig z czwartego pola startowego. Kierowca ze Stevenage stracił dziewięć dziesiątych do zdobywcy pole position - Charlesa Leclerca, pokonując kolegę z ekipy - George'a Russella różnicą dwóch dziesiątych.

Byłem bardzo zadowolony z mojego ostatniego okrążenia. Było piękne, ale straciliśmy jedną sekundę. Nie umiem wskazać konkretnego powodu, ale zdaje się, że w trakcie tego weekendu nasza strata do rywali jest większa niż ostatnio. Z drugiej strony trzeba mieć na uwadze to, jak wygląda obecny układ sił. Dwa czołowe teamy jadą w swojej własnej lidze.

Hamilton tłumaczy, że duża różnica czasowa wynika z osiągów na prostych. Po pierwszym sektorze miałem tempo porównywalne z facetami przede mną. Później wjechaliśmy na proste i to tam straciliśmy najwięcej. Nie wiem ile to było. Pół sekundy? Tylko na prostych straciliśmy pół sekundy.