F3: Bearman zwycięża na otwarcie weekendu w Belgii

Wyścig został przerwany na pół godziny po groźnie wyglądającej kolizji Maloneya i Goethego.
27.08.2212:01
Maciej Wróbel
381wyświetlenia


Oliver Bearman odniósł swoje pierwsze, pewne zwycięstwo w Formule 3 w sobotnich zmaganiach na torze Spa-Francorchamps. Junior Ferrari wykorzystał pech startujących przed nim rywali i kontrolował przebieg rywalizacji do samego jej końca. Obok kierowcy Premy na podium ustawili się także Roman Stanek i Aleksander Smoljar.

Start poszedł po myśli ruszających z pierwszych trzech pól O'Sullivana, Correi i Benavidesa, którzy utrzymali swoje pozycje. Bliski awansu na drugą pozycję był ten ostatni, lecz Correa zdołał się wybronić. Wszystko zmieniło się jednak już na prostej Kemmel, gdzie Correa i Benavides przypuścili atak na prowadzącego O'Sullivana. W Les Combes doszło do kontaktu pomiędzy O'Sullivanem i Correą, a na prowadzenie wkrótce wyszedł Benavides. Za ich plecami swój bolid po kontakcie z Jonnym Edgarem obrócił piąty Franco Colapinto. Później Edgar otrzymał pięciosekundową karę czasową za ten incydent.

Correa w wyniku kontaktu z juniorem Williamsa przebił oponę i spadł na sam koniec stawki. Sam O'Sullivan również nie wyszedł z tego incydentu bez szwanku - kierowcy Carlina poluzowało się przednie skrzydło, przez co ten w mgnieniu oka tracił kolejne pozycje. Prowadzący Benavides znalazł się tymczasem pod presją ze strony Olliego Bearmana i już na drugim kółku stracił pozycję lidera na rzecz kierowcy Premy. Chwilę potem konieczny był wyjazd samochodu bezpieczeństwa, a sprawcą zamieszania okazał się Christian Mansell który wypadł z toru w Les Combes po kontakcie z Rafaelem Villagomezem.

Rywalizacja została wznowiona na szóstym okrążeniu. Prowadził Bearman przed Benavidesem i Edgarem, a tuż za nimi plasowali się Smoljar, Goethe, Stanek, Maloney i Alatalo. Już na dojeździe do Les Combes obserwowaliśmy kolejną zmianę w czołówce - Jonny Edgar wyprzedził wówczas Brada Benavidesa. Z tyłu stawki z powodzeniem przebijali się pretendenci do tytułu, którzy zaliczyli nieudany występ w deszczowych kwalifikacjach - Leclerc, Martins, Hadjar i Crawford po starcie z trzeciej dziesiątki plasowali się już odpowiednio na miejscach 13., 16., 18. i 19.

Ściganie nie potrwało jednak zbyt długo - ostra walka o szóstą pozycję pomiędzy Maloneyem a Goethe zakończyła się potężną kraksą w Blanchimont. Zdarzenie to wyglądało groźnie, lecz obaj kierowcy szybko opuścili samochody o własnych siłach. Po dwóch okrążeniach neutralizacji sędziowie podjęli decyzję o wstrzymaniu wyścigu w celu naprawy bariery. Wyścig został wznowiony po nieco ponad trzydziestu minutach.

Świetnym refleksem podczas restartu popisał się lider wyścigu, Oliver Bearman, który odskoczył drugiemu Edgarowi na ponad sekundę. Edgar z kolei skutecznie obronił się na prostej Kemmel przed atakami ze strony Benavidesa. Edgar zdołał po tym nieco odjechać Amerykaninowi, który już na kolejnym kółku stracił dwie pozycje na rzecz Smoljara i Stanka. Do czołowej dziesiątki po wielu zawirowaniach w środku stawki awansował Arthur Leclerc, który na 12. kółku wyprzedził Reece'a Ushijimę i znalazł się na siódmym miejscu. Dziesiąty natomiast był Hadjar, a jedenasty Crawford. Ten ostatni zyskał na tym etapie aż dziewiętnaście miejsc względem pozycji startowej!

Dwa kółka przed metą doszło do kolejnych roszad w czołówce. Na trzecie miejsce awansował Roman Stanek, który uporał się z Aleksandrem Smoljarem. Arthur Leclerc na przestrzeni dwóch okrążeń poradził sobie natomiast z Vidalesem i Benavidesem, dzięki czemu wskoczył na piątą pozycję. Benavides stracił potem jeszcze jedną lokatę, tym razem na rzecz świetnie dysponowanego w końcówce rywalizacji Williama Alatalo z zespołu Jenzera.

Niezagrożony Bearman utrzymał pierwszą pozycję do samego końca zmagań i tym samym na dobre włączył się do walki o tytuł. Jako drugi finiszował Jonny Edgar, lecz otrzymana wcześniej kara za kolizję z Colapinto zepchnęła Brytyjczyka na czwarte miejsce. Podium uzupełnili zatem Roman Stanek i Aleksander Smoljar. Piąty po świetnej pogoni finiszował Leclerc, a pozostałe punktowane pozycje wywalczyli Alatalo, Vidales, Benavides, Hadjar i Collet.