Gasly zamierza odbyć rozmowę z sędziami przed GP Sao Paulo

Po Grand Prix Meksyku Francuz ma już na swoim koncie 10 punktów karnych.
31.10.2213:09
Maciej Wróbel
1476wyświetlenia
Embed from Getty Images

Pierre Gasly stwierdził, iż zamierza porozmawiać z sędziami przed wyścigiem w Brazylii po tym jak w Meksyku otrzymał kolejny, już dziesiąty punkt karny za wypchnięcie z toru Lance'a Strolla.

Reprezentant AlphaTauri niebezpiecznie zbliżył się do liczby dwunastu punktów karnych, których skompletowanie oznacza zawieszenie kierowcy na jeden wyścig. W Meksyku Gasly otrzymał jeden punkt karny za wypchnięcie z toru Lance'a Strolla, natomiast pierwsze punkty - przyznane Francuzowi za kolizję ze Strollem w Hiszpanii - zostaną skasowane dopiero 22 maja, czyli aż po siódmej eliminacji sezonu 2023, Grand Prix Emilii-Romanii.

Frustracja Gasly'ego spowodowana decyzjami sędziów wzrosła szczególnie w ostatnich tygodniach, kiedy to 26-latek otrzymał dwa punkty karne za zbyt wysoką prędkość przy wywieszonej czerwonej fladze w Japonii i kolejne dwa za jazdę w zbyt dużej odległości od samochodu bezpieczeństwa w Austin. Gasly poruszył temat przyznawania punktów karnych na piątkowej odprawie kierowców przed Grand Prix Meksyku.

Ostatecznie podczas zmagań na torze imienia braci Rodriguez kierowcy AlphaTauri dopisano do superlicencji kolejny karny punkt, tym razem za wypchnięcie z toru Lance'a Strolla w zakręcie numer 4. Po wyścigu Gasly nie krył frustracji wywołanej kolejną karą i ujawnił, że nie otrzymał nawet polecenia oddania pozycji kierowcy Astona Martina.

Jestem kierowcą wyścigowym i jeśli dostrzegam lukę, to wjeżdżam w nią - powiedział Gasly w rozmowie z Autosportem. Jeśli nie jesteś z tego powodu zadowolony, to każ mi oddać pozycję, a ja spróbuję raz jeszcze. Nie otrzymałem żadnych poleceń, więc szkoda. Wystarczyło powiedzieć to przez radio, a tak właśnie robili w przeszłości, jednak, z jakiegoś powodu, tym razem tak nie było.

Zapytany o to, czy zmieni teraz swoje podejście do ścigania, Francuz odparł, że w Brazylii zamierza odbyć rozmowę z zespołem sędziów. Sędziowie zdają się być ostatnio dość surowi - kontynuuje 26-latek. Tydzień temu połowa stawki jechała w zbyt dużej odległości za samochodem bezpieczeństwa, a tylko ja dostałem karę.

Tym razem myślę, że było dość ciasno i nie wiem, dlaczego nie kazano mi oddać pozycji. Koniec końców wykonuję robotę za kierownicą najlepiej jak potrafię, a ostatnią rzeczą, jakiej potrzebuję, jest złapanie jakichś głupich punktów karnych i strata czasu podczas wyścigu. Widocznie w tej chwili nie są zadowoleni z tego co robię, więc muszę to z nimi przedyskutować, by dowiedzieć się, co konkretnie muszę zmienić.

Odnosząc się do rozmowy na temat systemu punktów karnych podczas odprawy kierowców Gasly zasugerował, że system ten może zostać skorygowany przed kolejnym sezonem, co może nawet uchronić go przed zawieszeniem. Nie chodzi tu tylko o punkty karne - jestem przecież blisko zawieszenia na jeden wyścig.

Uważam jednak, że nie czuję, bym jeździł tak niebezpiecznie przez ostatnich dwanaście miesięcy i byłoby szkoda, gdybym został zawieszony za zbyt wolną jazdę za samochodem bezpieczeństwa czy kilkukrotne przekroczenie limitów toru. Wydaje mi się więc, że pracują nad tym i być może w przyszłym roku wprowadzone zostaną zmiany. Dobrze jest to słyszeć - zakończył zawodnik z Rouen.