Stella: Rozwijamy się za wolno

Szef McLarena tłumaczy przyczyny słabej aerodynamiki MCL60.
27.02.2317:30
Łukasz Godula
1743wyświetlenia

McLaren zalicza trudny start sezonu 2023 z powodu dużego oporu, jaki generuje nowy model MCL60. Andrea Stella wyjaśnia dlaczego wydajność aerodynamiczna pozostaje bolączką zespołu.

Podczas prezentacji nowego McLarena, jeszcze zanim wyjechał na tor, zespół zdał sobie sprawę, że czeka go trudny początek kampanii, ponieważ nie zostały osiągnięte cele dotyczące aerodynamiki. Zeszłotygodniowe testy w Bahrajnie poszły ekipie dość dobrze, jednak potwierdziło się, że stajnia rozpocznie rok podobnie jak poprzedni, czyli z dość nieefektywnym samochodem, który tworzy zbyt duży opór w stosunku do generowanego docisku.

Co ciekawe samochód zespołu z 2021 roku znany był z świetnej prędkości na prostej, ale już MCL36 z 2022 roku generował spory opór, co zmusiło inżynierów do pójścia na kompromisy w kwestii prędkości i optymalnego docisku. Sytuacja ta sprawiła, że głównym priorytetem na ten rok było poprawienie wydajności aerodynamicznej, jednak po skompletowaniu MCL60 szybko okazało się, że zespół poszedł w złą stronę i pozostaje sporo osiągów do odzyskania.

Póki co McLarenowi pozostaje czekać na pierwszy pakiet poprawek, który planowany jest na rundę w Baku pod koniec kwietnia. Stella, który zastąpił na stanowisku szefa zespołu Andreasa Seidla mówi, że nie ma jednej przyczyny dlaczego McLaren ma problemy z wydajnością w ostatnich dwóch latach, jednak łączy się to z przebudowaniem infrastruktury, jaka odbywa się w Woking.

Nie powiedziałbym, że to jeden szczególny obszar, to zbiór powodów - wyjaśnia Stella. Powtarzamy, że chodzi o technologię, brak tunelu aerodynamicznego. Powtarzamy, że chodzi o siłę roboczą, gdyż musimy powiększyć nasz zespół aerodynamików. Przeszliśmy przez fazę rekrutacji, więc zmieniamy ten trend. Jeśli popatrzymy na czołowe ekipy, na przykład na Red Bulla, ciągle się rozwijają. Budują wiedzę od długiego czasu. Mają dzięki temu warunki, by podołać zmianom w przepisach i poprawiać się rok po roku. Obawiam się, że tylko ciągłe udoskonalanie się i wzrost da efekty. Musimy się poprawić w każdym obszarze.

Stella nie chce wskazywać na limit wydatków jako wymówkę dlaczego McLaren nie skorzystał na zmianie przepisów w 2022 roku.

Nie powiedziałbym, że limit wydatków to dla nas przeszkoda - przyznał. To wymówka, której nie chce używać, ponieważ McLaren ma obecnie środki na inwestycje. One już się rozpoczęły i byliśmy w stanie zoptymalizować firmę w ramach limitu. Potrzeba czasu, by osiągnąć wymagane standardy technologiczne, tak by konkurować na czele Formuły 1. To nie sprawa zmian w regulacjach. Nie zrobiliśmy kroku w tył. Po prostu nie rozwijamy się wystarczająco szybko.