Hadjar pewien zwycięstw z Red Bullem w sezonie 2026

21-latek wierzy też, że Red Bull będzie w stanie skutecznie rozwijać nowy samochód.
13.02.2618:48
Maciej Wróbel
90wyświetlenia
Embed from Getty Images

Isack Hadjar, jest przekonany, że będzie w stanie wygrywać wyścigi w sezonie 2026, pomimo problemów, z jakimi jego poprzednicy mierzyli się u boku Maksa Verstappena.

21-latek z Paryża będzie w tym roku partnerem czterokrotnego mistrza świata - zastąpi on w tej roli Yukiego Tsunodę, który zaliczył rozczarowujący sezon 2025 w barwach stajni z Milton Keynes, zdobywając jedynie 30 punktów w 22 wyścigach. W rezultacie Japończyk został zdegradowany do roli trzeciego kierowcy RBR i Racing Bulls.

Tsunoda nie jest jednak jedynym kierowcą, który miał trudności u boku Verstappena. Od momentu odejścia Daniela Ricciardo po sezonie 2018 u boku Holendra ścigali się Pierre Gasly, Alex Albon, Sergio Perez i Liam Lawson. Zdecydowanie najlepiej z nich spisywał się Perez, który jednak także zapłacił posadą po bardzo nieudanym sezonie 2024.

Nie dziwi więc, że także w kontekście Isacka Hadjara pojawiły się pewne obawy. Został on bowiem nagrodzony awansem do głównej ekipy Red Bulla po zaledwie jednym pełnym sezonie w F1 z Racing Bulls. Sam zawodnik przekonuje jednak, że czuje się bardzo pewnie w nowym zespole.

Ekscytacja walką o zwycięstwa z czołowymi kierowcami wciąż tu jest i to jest najważniejsze - powiedział Hadjar podczas przedsezonowych testów w Bahrajnie. Ale oczywiście miło jest robić to w naprawdę, naprawdę szybkim samochodzie. To sprawia, że jest jeszcze przyjemniej.

Red Bull był jednym z wyróżniających się zespołów w Bahrajnie - Verstappen pokonał w środę najwięcej okrążeń (136), co potwierdziło w pewnym stopniu spory potencjał jednostki RBPT-Ford. Choć w czwartek rano Hadjarowi jazdę uniemożliwił wyciek z układu hydraulicznego, po południu wrócił on na tor, pokonując 86 okrążeń i uzyskując piąty czas dnia.

Oczywiście pierwsze zwycięstwo znajduje się na moim celowniku - to byłoby wspaniałe. Chciałbym zobaczyć, jak nasz samochód rozwija się szybciej niż u innych. Myślę, że to również byłoby bardzo satysfakcjonujące.

Dopytany następnie, czy jest pewny realizacji takiego celu za kierownicą RB22, odpowiedział krótko i stanowczo: Tak.

Hadjar zwięźle odpowiadał również wtedy, gdy zapytano go o jego wypadek podczas zamkniętego shakedownu w Barcelonie. Kierowca Red Bulla wypadł z toru w ostatnim zakręcie drugiego dnia, co tłumaczył zmianą opon z deszczowych na przejściowe na wciąż dość mokrym torze.

Społeczność F1 naturalnie zaczęła porównywać tę sytuację do wypadku Pierre'a Gasly'ego drugiego dnia testów przedsezonowych w 2019 roku. Jak się później okazało, Francuz wystartował z RBR w zaledwie dwunastu Grand Prix, po czym został on zdegradowany do Toro Rosso.

Gdy zapytano Hadjara o porównania z sytuacją Gasly'ego, ten z uśmiechem odparł: Kiedy się rozbiłem, od razu o tym pomyślałem. Pomyślałem o Pierre'rze. Wszedłem więc na Twittera i przeczytałem wszystko, a potem stwierdziłem: «No to mam przerąbane przez cały sezon». I tak właśnie z tym żyłem, szczerze mówiąc.