Hadjar: Wiedziałem, co mnie czeka przy Verstappenie
Francuz szczerze przyznał, że awans do Red Bulla budził w nim wątpliwości.
30.04.2612:00
19wyświetlenia
Embed from Getty Images
Isack Hadjar nie ukrywa, że przejście do Red Bulla i rola zespołowego partnera Maksaa Verstappena od początku wiązały się dla niego z bardzo dużą presją.
Francuz przyznał, że miał wątpliwości, patrząc na losy poprzednich kierowców u boku czterokrotnego mistrza świata. 21-latek trafił do głównego zespołu po bardzo solidnym debiutanckim sezonie w Racing Bulls, zakończonym na dwunastym miejscu w klasyfikacji generalnej oraz pierwszym podium w karierze wywalczonym podczas Grand Prix Holandii.
Mimo dobrego startu w nowych barwach, Hadjar przyznaje, że wciąż oswaja się z rzeczywistością.
Francuz podkreśla, że droga do tego miejsca była wymagająca, dlatego nadal trudno mu uwierzyć, gdzie się znalazł.
Isack Hadjar nie ukrywa, że przejście do Red Bulla i rola zespołowego partnera Maksaa Verstappena od początku wiązały się dla niego z bardzo dużą presją.
Francuz przyznał, że miał wątpliwości, patrząc na losy poprzednich kierowców u boku czterokrotnego mistrza świata. 21-latek trafił do głównego zespołu po bardzo solidnym debiutanckim sezonie w Racing Bulls, zakończonym na dwunastym miejscu w klasyfikacji generalnej oraz pierwszym podium w karierze wywalczonym podczas Grand Prix Holandii.
Mimo dobrego startu w nowych barwach, Hadjar przyznaje, że wciąż oswaja się z rzeczywistością.
Sam podpis kontraktu to jedno, ale potem uświadamiasz sobie, co cię czeka. Wiesz, że wszystko zależy od wyników, a szanse na utrzymanie się są niewielkie- rozpoczął 21-latek.
Francuz podkreśla, że droga do tego miejsca była wymagająca, dlatego nadal trudno mu uwierzyć, gdzie się znalazł.
Czasami wciąż nie dowierzam, że jestem w jednym z największych zespołów w stawce- kontynuuje Francuz.
Oczywiście, że miałem obawy. Patrzysz na różnice między Maksem a jego partnerami i myślisz: to dziwne- podkreśla Hadjar, którego największe obawy dotyczyły jednak bezpośredniej rywalizacji z Verstappenem. Holender od lat dominuje wewnątrz zespołu, a jego kolejni partnerzy mieli ogromne problemy, by dotrzymać mu kroku.