Russell tuż przed Hamiltonem w kwalifikacjach
Antonelli i Norris w drugim rzędzie. Leclerc rozbija bolid w Q3.
13.06.2617:20
349wyświetlenia
Embed from Getty Images
George Russell ustawi się na pole position do wyścigu o Grand Prix Barcelony-Katalonii. Kierowca Mercedesa bardzo nieznacznie pokonał Lewisa Hamiltona, który popisał się świetnym okrążeniem na finiszu Q3. Trzecie miejsce wywalczył lider mistrzostw, Kimi Antonelli.
Q1
Kwalifikacje tradycyjnie rozpoczęły się od przejazdów kierowców z dolnej połowy stawki, takich jak duety Haasa, Williamsa, Astona Martina czy Cadillaca. Jako pierwszy pomiarowe kółko pokonał Bottas (1:19,105). Na nieco dłużej na czele utrzymał się Carlos Sainz, który pojechał o niemal równą sekundę szybciej od Fina. Tuż za kierowcą Williamsa plasowali się Ocon i Bearman, którzy jednak korzystali z twardszego ogumienia.
Po nieco ponad sześciu minutach do akcji wkroczyli kierowcy czołowych ekip. Najpierw na czoło wysunął się Verstappen (1:16,352), ale już po chwili Holender spadł za Leclerca, który poprawił jego czas o niemal cztery dziesiąte sekundy. Czasu kierowcy Ferrari nie zdołał poprawić Antonelli, co z kolei udało się Russellowi (1:15,717). Jeszcze szybciej pojechał jednak Lewis Hamilton (1:15,625) i to siedmiokrotny mistrz świata prowadził po pierwszej serii przejazdów przed Russellem, Leclerkiem, Antonellim, Piastrim, Norrisem i Verstappenem.
Na ostatnie minuty na powrót na tor nie zdecydował się żaden z kierowców zajmujących miejsca w pierwszej jedenastce w tabeli wyników. Swoje czasy poprawili natomiast kierowcy Alpine, Audi oraz Oliver Bearman i Carlos Sainz, którzy zepchnęli pod kreskę swoich zespołowych kolegów - Ocona i Albona. Ostatnie cztery pozycje zgodnie z oczekiwaniami zajęli kierowcy Cadillaca i Astona. Perez ponownie znalazł się przed Bottasem, podczas gdy Lance Stroll po raz pierwszy od wielu miesięcy okazał się szybszy od Fernando Alonso.
Q2
Druga część czasówki zaczęła się dość leniwie - minęło dobrych kilka minut, zanim pierwsi kierowcy zaczęli opuszczać aleję serwisową. Pierwszy czas szybkiego kółka pojawił się w tabeli wyników dopiero po ponad sześciu minutach, a jego autorem był Pierre Gasly (1:17,626). Znakomite otwarcie drugiej części czasówki zanotował wkrótce Max Verstappen (1:15,484), którego rezultat był minimalnie gorszy od najlepszego czasu weekendu.
Czas Norrisa z drugiego treningu poprawił zaś Leclerc (1:15,281). O zaledwie 0,014 sekundy z Monakijczykiem przegrywał Antonelli, podczas gdy skuteczną ripostą popisał się Russell, który objął prowadzenie z czasem 1:15,228. Hamilton był czwarty, a jego strata do rodaka z Mercedesa wynosiła niecałe dwie dziesiąte. O byt musiał walczyć tymczasem duet McLarena, który w ostatnich minutach Q2 znalazł się na skraju awansu do Q3 - Norris był dopiero ósmy, za Lindbladem, a Piastri dziesiąty, za Lawsonem.
Ostatecznie Norris i Piastri pozbierali się, awansując kolejno na czwarte i siódme miejsce. Poprawili się także Lawson i Hulkenberg, którzy zepchnęli Arvida Lindblada na jedenastą pozycję. Oprócz młodego kierowcy Racing Bulls swój udział w czasówce na etapie Q2 zakończyli również Bortoleto, Colapinto, Gasly, Bearman i Sainz.
Q3
Jako pierwszy pomiarowe kółko pokonał Max Verstappen (1:15,328), którego już po chwili nieznacznie przeskoczył Oscar Piastri (1:15,328). Na metę wpadał również Lando Norris, ale właśnie w tym momencie wywieszono czerwoną flagę. Powodem był wypadek Charlesa Leclerca, który po utracie kontroli nad bolidem na wyjściu z czwartego zakrętu wypadł z toru i uderzył w bandy. Monakijczyka spotyka więc kolejne w ostatnim czasie rozczarowanie po tym, jak w ostatnią niedzielę rozbił się na jednym z ostatnich okrążeń domowego Grand Prix...
Sesję wznowiono po nieco ponad dziesięciu minutach. Mocną formę niebawem potwierdził Russell, który po swoim pierwszym kółku objął prowadzenie z czasem 1:15,145. Antonelli był dopiero czwarty ze stratą 0,269 sekundy, a za nim plasowali się Hadjar i Hamilton. Norris, Lawson i Hulkenberg nie pokonali tymczasem pomiarowego kółka.
W ostatniej turze przebudził się McLaren, ale to wciąż za mało na duet Mercedesa. Najpierw prowadzenie objął Antonelli, ale już po chwili Włoch spadł za Russella (1:14,679), który poprawił jego czas aż o 0,319 sekundy! Wspomnianej trójce nie zdołali zagrozić Piastri, Verstappen czy Hadjar, ale ostatnie słowo należało do Lewisa Hamiltona, który złożył niesamowite okrążenie, dające mu drugie miejsce! Siedmiokrotny mistrz świata przegrał z Russellem różnicą zaledwie sześciu setnych sekundy.
Antonelli uzupełnił czołową trójkę, a za nim uplasowali się kolejno: Norris, Verstappen, Hadjar, Piastri, Lawson, Hulkenberg i Leclerc.
Pogoda na koniec sesji:
Temperatura toru: 49,2°C
Temperatura powietrza: 30,4°C
Prędkość wiatru: 5,8 km/h
Wilgotność powietrza: 26,7%
Sucho
George Russell ustawi się na pole position do wyścigu o Grand Prix Barcelony-Katalonii. Kierowca Mercedesa bardzo nieznacznie pokonał Lewisa Hamiltona, który popisał się świetnym okrążeniem na finiszu Q3. Trzecie miejsce wywalczył lider mistrzostw, Kimi Antonelli.
Q1
Kwalifikacje tradycyjnie rozpoczęły się od przejazdów kierowców z dolnej połowy stawki, takich jak duety Haasa, Williamsa, Astona Martina czy Cadillaca. Jako pierwszy pomiarowe kółko pokonał Bottas (1:19,105). Na nieco dłużej na czele utrzymał się Carlos Sainz, który pojechał o niemal równą sekundę szybciej od Fina. Tuż za kierowcą Williamsa plasowali się Ocon i Bearman, którzy jednak korzystali z twardszego ogumienia.
Po nieco ponad sześciu minutach do akcji wkroczyli kierowcy czołowych ekip. Najpierw na czoło wysunął się Verstappen (1:16,352), ale już po chwili Holender spadł za Leclerca, który poprawił jego czas o niemal cztery dziesiąte sekundy. Czasu kierowcy Ferrari nie zdołał poprawić Antonelli, co z kolei udało się Russellowi (1:15,717). Jeszcze szybciej pojechał jednak Lewis Hamilton (1:15,625) i to siedmiokrotny mistrz świata prowadził po pierwszej serii przejazdów przed Russellem, Leclerkiem, Antonellim, Piastrim, Norrisem i Verstappenem.
Na ostatnie minuty na powrót na tor nie zdecydował się żaden z kierowców zajmujących miejsca w pierwszej jedenastce w tabeli wyników. Swoje czasy poprawili natomiast kierowcy Alpine, Audi oraz Oliver Bearman i Carlos Sainz, którzy zepchnęli pod kreskę swoich zespołowych kolegów - Ocona i Albona. Ostatnie cztery pozycje zgodnie z oczekiwaniami zajęli kierowcy Cadillaca i Astona. Perez ponownie znalazł się przed Bottasem, podczas gdy Lance Stroll po raz pierwszy od wielu miesięcy okazał się szybszy od Fernando Alonso.
Q2
Druga część czasówki zaczęła się dość leniwie - minęło dobrych kilka minut, zanim pierwsi kierowcy zaczęli opuszczać aleję serwisową. Pierwszy czas szybkiego kółka pojawił się w tabeli wyników dopiero po ponad sześciu minutach, a jego autorem był Pierre Gasly (1:17,626). Znakomite otwarcie drugiej części czasówki zanotował wkrótce Max Verstappen (1:15,484), którego rezultat był minimalnie gorszy od najlepszego czasu weekendu.
Czas Norrisa z drugiego treningu poprawił zaś Leclerc (1:15,281). O zaledwie 0,014 sekundy z Monakijczykiem przegrywał Antonelli, podczas gdy skuteczną ripostą popisał się Russell, który objął prowadzenie z czasem 1:15,228. Hamilton był czwarty, a jego strata do rodaka z Mercedesa wynosiła niecałe dwie dziesiąte. O byt musiał walczyć tymczasem duet McLarena, który w ostatnich minutach Q2 znalazł się na skraju awansu do Q3 - Norris był dopiero ósmy, za Lindbladem, a Piastri dziesiąty, za Lawsonem.
Ostatecznie Norris i Piastri pozbierali się, awansując kolejno na czwarte i siódme miejsce. Poprawili się także Lawson i Hulkenberg, którzy zepchnęli Arvida Lindblada na jedenastą pozycję. Oprócz młodego kierowcy Racing Bulls swój udział w czasówce na etapie Q2 zakończyli również Bortoleto, Colapinto, Gasly, Bearman i Sainz.
Q3
Jako pierwszy pomiarowe kółko pokonał Max Verstappen (1:15,328), którego już po chwili nieznacznie przeskoczył Oscar Piastri (1:15,328). Na metę wpadał również Lando Norris, ale właśnie w tym momencie wywieszono czerwoną flagę. Powodem był wypadek Charlesa Leclerca, który po utracie kontroli nad bolidem na wyjściu z czwartego zakrętu wypadł z toru i uderzył w bandy. Monakijczyka spotyka więc kolejne w ostatnim czasie rozczarowanie po tym, jak w ostatnią niedzielę rozbił się na jednym z ostatnich okrążeń domowego Grand Prix...
Sesję wznowiono po nieco ponad dziesięciu minutach. Mocną formę niebawem potwierdził Russell, który po swoim pierwszym kółku objął prowadzenie z czasem 1:15,145. Antonelli był dopiero czwarty ze stratą 0,269 sekundy, a za nim plasowali się Hadjar i Hamilton. Norris, Lawson i Hulkenberg nie pokonali tymczasem pomiarowego kółka.
W ostatniej turze przebudził się McLaren, ale to wciąż za mało na duet Mercedesa. Najpierw prowadzenie objął Antonelli, ale już po chwili Włoch spadł za Russella (1:14,679), który poprawił jego czas aż o 0,319 sekundy! Wspomnianej trójce nie zdołali zagrozić Piastri, Verstappen czy Hadjar, ale ostatnie słowo należało do Lewisa Hamiltona, który złożył niesamowite okrążenie, dające mu drugie miejsce! Siedmiokrotny mistrz świata przegrał z Russellem różnicą zaledwie sześciu setnych sekundy.
Antonelli uzupełnił czołową trójkę, a za nim uplasowali się kolejno: Norris, Verstappen, Hadjar, Piastri, Lawson, Hulkenberg i Leclerc.
Pogoda na koniec sesji:
Temperatura toru: 49,2°C
Temperatura powietrza: 30,4°C
Prędkość wiatru: 5,8 km/h
Wilgotność powietrza: 26,7%
Sucho
Maciej Wróbel