Alonso: FIA powinna zmienić sposób wykorzystania energii z MGU-K

Hiszpan ma uzależniać pozostanie w Formule 1 od kolejnych zmian w jednostkach napędowych.
24.09.2611:29
Mateusz Szymkiewicz
37wyświetlenia
Embed from Getty Images

Fernando Alonso po raz kolejny wywarł presję na FIA, by ta wprowadziła następne zmiany w jednostkach napędowych już od sezonu 2027.

Hiszpan wbrew zapowiedziom nie zadecydował o dalszych startach w Formule 1 podczas letniej przerwy. Kierowca Astona w trakcie weekendu w Madrycie sugerował, iż jego decyzja będzie uzależniona od kroków podjętych przez FIA i F1 w kontekście obecnych jednostek napędowych.

Alonso ma zależeć na zmianie charakterystyki pakietu, który niemal w pięćdziesięciu procentach jest uzależniony od systemu odzyskiwania energii. Kierowca ma także naciskać na udzielenie pomocy Hondy, która przy swoich obecnych zaległościach nawet w najbardziej korzystnych wariantach systemu ADUO nie jest w stanie szybko wejść na konkurencyjny poziom.

Ścigam się od wielu lat i nadal mam punkt wspólny z kierowcami, którzy przedzierają się teraz przez karting, F3 oraz F2. Wszyscy jeździmy instynktownie, kieruje nas chęć szybkiej jazdy oraz podejmowania ryzyka w zakrętach. Mimo to trafiając do współczesnej F1 musimy rezygnować ze wszystkiego, czego uczymy się we wcześniejszych latach. Ciąży na nas odpowiedzialność. Musimy się uczyć i wyciągać wnioski. Właśnie to powtarzam zespołom oraz Mohammedowi [bin Sulayemowi] - powiedział Fernando Alonso.

Zdaniem Hiszpana, konieczna jest zmiana charakterystyki pracy MGU-K, by te nie gwarantowało pełnej mocy podczas przyspieszania. W ten sposób wzrośnie prędkość maksymalna i ograniczymy jej spadek przy gwałtownym przyspieszeniu. Wrócimy do wartości samochodu wyścigowego i będziemy pokonywać zakręty z pełną prędkością. Na razie wytracamy ją na środku prostej.

Będę dalej się ścigał, niezależnie od tego czy to będzie Formuła 1, czy inne kategorie. Jeżeli zdecyduje się tu pozostać, to wyłącznie z tym zespołem [Astonem Martinem]. Formuła 1 jest moim życiem, pozostanie już tak na zawsze. Mimo to z perspektywy kokpitu odczuwam jedynie frustrację i należy to komunikować.