Bottas: Mogłem tylko zabiegać o jak najmniejszą stratę do Lewisa

Fin przyznaje, że jego szanse na lepszy wynik pokrzyżował kiepski występ w czasówce.
12.07.2017:59
Nataniel Piórkowski
763wyświetlenia
Embed from Getty Images

Valtteri Bottas dał jasno do zrozumienia, że po starcie z czwartego pola mógł tylko zadbać o to, aby stracić możliwie jak najmniej punktów do Lewisa Hamiltona.

Fin uporał się z Carlosem Sainzem i Maxem Verstappenem, jednak po zwycięstwie zespołowego kolegi jego przewaga w klasyfikacji generalnej stopniała do sześciu punktów.

Lewis ruszał z pole position i zaliczył dobry strat. Mógł później kontrolować wyścig a w przeciwieństwie do ubiegłego weekendu nie działo się zbyt wiele - powiedział triumfator Grand Prix Austrii.

Jeśli o mnie chodzi, to ruszając z czwartego pola mogłem tylko odrabiać straty. Dowiozłem do mety dobre punkty, prowadziłem przez kilka okrążeń, więc nie był to zły występ.

Wczorajszy dzień nie był idealny. Właśnie dlatego nie mogłem dzisiaj powalczyć o 25 punktów.

Bottas wydłużył pierwszy stint, dzięki czemu pod koniec wyścigu mógł wykorzystać przewagę świeższych opon i wyprzedzić Verstappena dając tym samym Mercedesowi pierwszy dublet w sezonie 2020.

To był dobry pojedynek. Pod koniec wyścigu miałem dużo lepsze tempo niż Max, bo postawiliśmy na dłuższy pierwszy przejazd. Bliskie ściganie zawsze daje dużo frajdy.

Zapytany o to, czy czuje zadowolenie z faktu, iż przed GP Węgier pozostaje liderem klasyfikacji generalnej, Fin odrzekł: Mógłbym być bardziej usatysfakcjonowany, ale dwa pierwsze wyścigi nie były wcale takie złe. Nie mogę się już doczekać kolejnego weekendu.