Mekies: Nie dajemy się zwieść wynikom

Obaj kierowcy Scuderii zakończyli piątkowe treningi w czołowej czwórce.
05.06.2113:01
Łukasz Tarnacki
574wyświetlenia
Embed from Getty Images

Zespół Ferrari twierdzi, że nie da się zwieść imponującym wynikom uzyskanym podczas piątkowych treningów, wierząc, że głównym celem nadal pozostaje dominacja w środku stawki.

Włoska stajnia ma za sobą fantastyczny weekend w Monako, gdzie udało im się zdobyć Pole Position oraz ukończyć wyścig na drugim miejscu. Po przybyciu do Baku, Ferrari spodziewało się powrotu do formy z początku sezonu, z uwagi na wiele szybkich fragmentów toru, które nie odpowiadają specyfikacji bolidu SF21.

Samochód Scuderii jednak ponownie okazał się konkurencyjny, co pozwoliło Charlesowi Leclerkowi oraz Carlosowi Sainzowi na zajęcie trzeciej i czwartej lokaty w obu piątkowych treningach. Zespół studzi atmosferę, mówiąc, że nie może tym razem włączyć się do walki o pole position, z uwagi na dobrze dysponowanego Red Bulla oraz Mercedesa, który zapewne zaprezentuje swój potencjał dopiero w sobotniej czasówce.

Red Bull będzie bardzo silny, dlatego nie są oni celem w ten weekend. Nie mamy także wątpliwości, że Mercedes wróci na szczyt tabeli. Nie dajemy się zwieść wynikom. Teraz skupiamy się na tym, aby być najlepszym zespołem środka stawki. Jest wiele zespołów walczących o te same cele, a najsilniejszym z nich wydaje się być McLaren. Są tu szybcy i będą naszym punktem odniesienia. Myślę, że czwarta czy piąta pozycja to maksimum na jakie stać nas w Baku - mówi dyrektor sportowy Ferrari, Laurent Mekies.

Swój sukces w Monako Ferrari zawdzięcza ciasnej i krętej charakterystyce toru. Bolidy Scuderii prezentują w tym sezonie bardzo dobre osiągi w wolnych zakrętach, co ma również odzwierciedlenie w drugim sektorze pętli w Baku. Dane z GPS sugerują, że jesteśmy szybcy w wolnych fragmentach toru. To jest naszą mocną stroną. Teraz celujemy w poprawę osiągów w średnich i szybkich sekcjach, których w Azerbejdżanie na szczęście nie jest zbyt dużo.

Oczywiście bolączką są dla nas długie proste, ponieważ wiemy, że w kontekście jednostki napędowej jesteśmy nieco w tyle. W tej chwili naszym atutem są wolne zakręty, co potwierdziliśmy już na kilku torach. Myśląc o wyścigu trzeba także wziąć pod uwagę opony, ich zachowanie oraz stopień degradacji. W dużej mierze właśnie na tym się teraz skupiamy - kończy Mekies.