Ferrari wprowadzi znaczące poprawki do swej jednostki napędowej

Przed sezonem 2021 producent nie zmodyfikował wszystkich dostępnych obszarów silnika.
10.08.2110:51
Nataniel Piórkowski
1933wyświetlenia


Ferrari przygotowuje się do wprowadzenia znaczących zmian w jednostce napędowej w dalszej części sezonu 2021.

Chociaż w tym roku w Formule 1 obowiązują ścisłe ograniczenia w homologacji silników, które dopuszczają wprowadzenie tylko jednej zmiany na komponent w porównaniu do sezonu 2020, okazuje się, iż Ferrari nie wprowadziło jeszcze wszystkich zmian zaplanowanych na obecną kampanię.

Podczas gdy konkurencyjni producenci wykorzystali w stu procentach możliwości wprowadzenia usprawnień, niektóre elementy zespołu napędowego Scuderii wciąż pozostają w specyfikacji z poprzedniego roku. Jak ogłosił Mattia Binotto, zostaną one zmodyfikowane przy okazji skorzystania z ostatniej w tym sezonie wymiany jednostki.

Ferrari nie potwierdziło jeszcze, kiedy poprawiony silnik zadebiutuje na torze. Dało jednak wyraźnie do zrozumienia, że nie dojdzie do tego przed Grand Prix Włoch. W efekcie Charles Leclerc, który otrzyma nową jednostkę napędową na Spa, wciąż będzie korzystał z komponentów w starszej specyfikacji.

W ramach wyjaśnień przepisów na sezon 2021 - w tym roku można wprowadzić nową jednostkę napędową. Oznacza to, że producent ma możliwość dokonania poprawek w każdym z komponentów zespołu napędowego, czy to silnika spalinowego, turbo, MGU-H, baterii, MGU-K i tak dalej - tłumaczył Binotto.

My na początku sezonu nie wprowadziliśmy zupełnie nowej jednostki. Niektóre części składowe wciąż są tymi z ubiegłego roku. Mogę potwierdzić, że zadebiutujemy z ewolucją tych komponentów. Sądzę, że pod koniec sezonu dokonamy z nimi znaczącego kroku naprzód.

Podczas gdy najwcześniejszym terminem przygotowania poprawek jest domowy wyścig na Monzy, Ferrari przygotowuje się na ciężką przeprawę w Belgii.

To będzie dla nas trudny wyścig, bo do najlepszych brakuje nam siedem dziesiątych sekundy a lwia część tej straty - około 60 procent - wynika z silnika. Zdajemy sobie sprawę z deficytu do czołówki, dlatego uważamy, że znajdujemy się obecnie za Mercedesem i Hondą.

Na torze takim jak Belgia, gdy tylko spojrzysz na nasze symulacje, silnik odgrywa kluczową rolę. Szczególnie będzie to widoczne na okrążeniu kwalifikacyjnym.