Albers: Kontrakt z Red Bullem dusi karierę Gasly'ego w Formule 1

Holender zwraca jednak uwagę, że przykład 25-latka i Kwiata oduczył ekipę wywierania presji.
17.10.2109:47
Mateusz Szymkiewicz
682wyświetlenia
Embed from Getty Images

Christijan Albers uważa, że kontrakt z Red Bullem dusi karierę Pierre'a Gasly w Formule 1.

Francuz uważany jest za jednego z najlepszych kierowców w środku stawki, reprezentując barwy AlphaTauri. 25-latek wrócił do kokpitu stajni z Faenzy w połowie 2019 roku po nieudanym epizodzie w Red Bull Racing. Od tamtej pory zawodnik trzykrotnie wchodził na podium, w tym raz jako zwycięzca Grand Prix Włoch 2020.

Pomimo tak mocnych wyników, Gasly nie jest w stanie uzyskać ponownej promocji do seniorskiej stajni, a odejście z programu Red Bulla uniemożliwia mu wieloletni kontrakt. Zdaniem Christijana Albersa, koncern musi poważnie przemyśleć swoją politykę zarządzania kierowcami w Formule 1.

Problem polega na tym, że Red Bull podpisuje z kierowcami kontrakty, które duszą ich kariery - powiedział były reprezentant Minardi, MF1 oraz Spykera. Wyjątkiem jest Max Verstappen, reszta ma poważne problemy. Po prostu nie są w stanie odejść. Do tego potrzebujesz zgody wujka Marko. Jeżeli spojrzymy na osiągi Gasly'ego oraz na to jak wygląda poza torem, to można dostrzec jego rozczarowanie. Z całym szacunkiem, ale Pierre czuje się oszukany przez Red Bulla. Zgadzam się, że ich podejście do kierowców jest pozbawione szacunku.

Albers dodał, że przykłady Francuza oraz Daniiła Kwiata nauczyły jednak Red Bulla, by nie wywierać dodatkowej presji na nowych kierowcach. Facet dojechał na podium [Kwiat], by po następnym wyścigu zostać zwolnionym. Bądźmy szczerzy, to nie ma żadnego sensu. Cały Helmut Marko. Wygląda jednak na to, że zrozumieli swoje błędy. Przestali wywierać presję na Albonie, a teraz nie robią tego z Perezem. Z Maksem nigdy nie wpadli na taki pomysł, ponieważ mieliby problemy z Josem.