Horner: Frustracja Verstappena jest zupełnie zrozumiała

Szef RBR sugeruje, że w bolidzie Holendra mogło dojść do usterki w układzie paliwowym.
10.04.2214:56
Nataniel Piórkowski
1826wyświetlenia
Embed from Getty Images

Christian Horner przyznaje, że frustracja Maxa Verstappena po kolejnej kosztownej usterce technicznej jest zupełnie zrozumiała.

Na dwadzieścia okrążeń przed metą Grand Prix Australii, Verstappen odpadł z wyścigu z powodu awarii w obszarze układu paliwowego.

W rozmowie z dziennikarzami kierowca Red Bulla nie krył irytacji powtarzającymi się problemami z niezawodnością, przez które po trzech wyścigach traci już prawie 50 punktów do lidera klasyfikacji generalnej - Charlesa Leclerca.

Frustracja Maxa jest zupełnie zrozumiała. Jego odpadnięcie z wyścigu było naprawdę wielkim rozczarowaniem - komentował w telewizji Sky szef Red Bulla, Christian Horner.

Chociaż początkowo mogło wydawać się, że awaria w bolidzie numer jeden była związana z jednostką napędową, team z Milton Keynes podejrzewa, iż po raz kolejny doszło do problemów z układem paliwowym.

Nie mamy jeszcze odpowiedzi na to, co się stało. Nie sądzę jednak, aby problem rzeczywiście był związany z silnikiem. Myślę, że mogła być to awaria układu paliwowego, ale najpierw musimy dostać z powrotem nasz bolid. Dopiero wtedy będziemy w stanie dokładnie ustalić przyczynę usterki. Póki co nie mamy na ten temat żadnych danych ani informacji. To dość frustrujące.

Brytyjczyk podkreślił jednocześnie, że awaria z Melbourne jest zupełnie różni się od problemów, przez które Verstappen i Perez nie dojechali do mety GP Bahrajnu. Wtedy, ze względu na spadek ciśnienia, do silników przestała trafiać odpowiednia ilość paliwa.

Horner potwierdził także słowa Verstappena o tym, że Red Bull nie mógł liczyć na nawiązanie walki z Charlesem Leclerkiem z Ferrari.

Jak wspomniał już Max, nie mieliśmy dzisiaj tempa, by ścigać się z Charlesem. Jechał we własnej lidze. To naprawdę frustrujące, że nie zdobywamy punktów.

Red Bull pracował przed wyścigiem nad przednimi partiami bolidu Verstappena. W sobotę w nocy mechanicy austriackiej stajni zajmowali się także jego skrzynią biegów. Horner wątpi jednak, że do uszkodzeń mogło dojść w tych dwóch obszarach.

Nie wydaje mi się, aby tak było. Jak już powiedziałem, jest zbyt wcześnie na wysnuwanie jakichkolwiek wniosków. Najpierw musimy dostać nasz bolid. Trudno jest mi dzielić się z wami wyłącznie hipotezami. Wolałbym ustalić fakty.