Verstappen zwycięzcą wyścigu o Grand Prix Miami

Holender objął prowadzenie na dziewiątym kółku i obronił je po nerwowej końcówce.
08.05.2223:42
Mateusz Szymkiewicz
1516wyświetlenia
Embed from Getty Images

Max Verstappen zwyciężył w pierwszym w historii Grand Prix Miami. Holender objął prowadzenie na dziewiątym okrążeniu i obronił je mimo nerwowej końcówki po okresie neutralizacji. Podium uzupełnił duet Ferrari - Charles Leclerc oraz Carlos Sainz.

Verstappen jedzie po swoje


Jeszcze przed startem wyścigu spore poruszenie wywołała sytuacja w garażach Astona Martina. Brytyjski zespół napotkał problemy z układem paliwowym w samochodach Strolla oraz Vettela, przez co nie wyjechały one na pola startowe. Ostatecznie Kanadyjczyk i Niemiec przystąpili do zmagań z alei serwisowej na twardych oponach, tracąc odpowiednio dziesiąte i trzynaste miejsce.

Na polach praktycznie wszyscy zdecydowali się ruszyć na pośrednich zestawach. Wyjątek stanowili George Russell, Nicholas Latifi oraz Esteban Ocon, którzy podobnie jak reprezentanci Astona Martina, zdecydowali się na założenie twardego ogumienia.

Po starcie prowadzenie utrzymał Leclerc ruszający z pole position, lecz na drugie miejsce przebił się Max Verstappen przypuszczając udany atak na Sainza w pierwszym zakręcie. Genialne rozpoczęcie zanotował Fernando Alonso, który ruszając z jedenastego pola przebił się na siódmą pozycję przed Lewisa Hamiltona. Hiszpan atakując siedmiokrotnego mistrza świata dopuścił się jednak lekkiego kontaktu w lewe tylne koło.

Na trzecim okrążeniu Hamilton rozpoczął szarżę, najpierw rewanżując się Alonso w drugiej strefie DRS, by kilka prób później awansować na szóste miejsce przed Pierre'a Gasly. Tymczasem w pierwszej dziesiątce zameldował się Mick Schumacher, wyprzedzając Yukiego Tsunodę. Siódme kółko było ostatnim w tym wyścigu Guanyu Zhou, który przez problemy techniczne wycofał w garażu swoją Alfę Romeo.

Wkrótce problemy z pośrednim ogumieniem zaczął mieć Leclerc, na którego skrzydle pojawił się Max Verstappen. Holender na dziewiątym kółku przypuścił udany atak w pierwszym zakręcie, wcześniej efektywnie wykorzystując DRS. W kolejnych zakrętach kierowca Ferrari zaczął odrabiać i liczył na rewanż, lecz finalnie Verstappen pozostał liderem Grand Prix Miami i na następnych okrążeniach umacniał się na pozycji lidera.

Pierwsze pit stopy


Na dwunastej próbie rozpoczęły się pierwsze zmiany opon z pośrednich na twarde. U mechaników zameldował się Yuki Tsunoda mający spore problemy z tempem, a na kolejnych okrążeniach w jego ślad poszli Kevin Magnussen, Mick Schumacher, Fernando Alonso, Pierre Gasly czy Lando Norris.

Czołówka rozpoczęła zjazdy na dwudziestym piątym kółku. Pierwszy zameldował się Charles Leclerc, który sygnalizował, że jego Ferrari jest coraz trudniejsze w prowadzeniu. Dwa kółka później Max Verstappen porzucił pośredni zestaw i wrócił na twardych za Carlosem Sainzem i Sergio Perezem. Chwilę później Hiszpan oraz Meksykanin pojawili się w alei serwisowej. W przypadku Pereza sytuacja była o tyle skomplikowana, gdyż kontynuował rywalizację w trybie awaryjnym po problemach z sensorem w jednostce napędowej.

Na trzydziestym okrążeniu stawka wyglądała następująco: Verstappen, Leclerc, Sainz, Perez, Russell, Bottas, Hamilton, Ricciardo, Ocon oraz Gasly.

Po wymianie opon u większości kierowców przez dłuższy czas nie działo się absolutnie nic. Kibice zgromadzeni w Miami obserwowali procesję do mety i wydawało się, że zmienić coś może jedynie zapowiadany deszcz. Finalnie tor pozostał suchy, a o rozrywkę zadbali Pierre Gasly z Lando Norrisem...

Sprint


Na trzydziestym dziewiątym okrążeniu Fernando Alonso awansował na dziewiąte miejsce przed Pierre'a Gasly. Hiszpan przypuścił udany atak w pierwszym zakręcie, stukając w prawe tylne koło kierowcę AlphaTauri. Dwukrotny czempion został za to ukarany doliczeniem pięciu sekund, natomiast Gasly jechał z uszkodzoną oponą i za ósmym zakrętem trącił bolid Lando Norrisa. Brytyjczyk przy wysokiej prędkości kilkakrotnie obrócił swój samochód, który został zaparkowany przy betonowej barierze na prostej. Sędziowie najpierw ogłosili wirtualną neutralizację, by po chwili wyprowadzić na tor samochód bezpieczeństwa. Konieczne było posprzątanie odłamków oraz zerwanej z obręczy prawej tylnej opony Norrisa.

Neutralizacja okazała się fantastyczną okazją dla George'a Russella, który wymienił twarde opony ze startu na pośrednie i wrócił na tor na siódmym miejscu za Lewisem Hamiltonem. W czołówce na pit stop zdecydował się Perez, który wrócił do ogumienia z żółtym paskiem, by przypuścić atak na miejsce na podium. Na dalszych miejscach nowe opony otrzymali Ocon, Ricciardo oraz Tsunoda.

Na czterdziestym szóstym okrążeniu ogłoszono restart i po nim liderem pozostał Verstappen przed Leclerkiem, Sainzem, Perezem, Bottasem, Hamiltonem, Russellem, Alonso, Schumacherem i Oconem.

Wkrótce gigantyczną presję zaczął wywierać Leclerc, jednakże na trzy okrążenia przed metą stracił tempo i ostatecznie pozostał drugi. Z kolei Perez mający problemy z jednostką nie był w stanie wykorzystać świeższych opon i tylko raz przypuścił szaleńczy atak na dohamowaniu do pierwszego zakrętu, prawie zderzając się z Sainzem.

Sporo działo się na dalszych pozycjach, kiedy to Bottas na czterdziestym dziewiątym kółku popełnił błąd w siedemnastym zakręcie i spadł z piątego miejsca za duet Mercedesa. Wkrótce piąta pozycja padła łupem Russella, który bez większych kłopotów wyprzedził Hamiltona.

Na pięćdziesiątym czwartym kółku doszło do kolizji w pierwszym wirażu między dziewiątym Vettelem, a dziesiątym Mickiem Schumacherem. Zawodnik Haasa chcąc zaatakować czterokrotnego mistrza świata popełnił błąd i uderzył w jego bolid, obracając go i niszcząc mu podłogę. Schumacher z kolei musiał zjechać do mechaników na naprawy, tracąc połowę przedniego skrzydła.

Finalnie na mecie pierwszy pojawił się Max Verstappen z najszybszym czasem okrążenia. Drugi był Charles Leclerc, trzeci Carlos Sainz, czwarty Sergio Perez, piąty George Russell, szósty Lewis Hamilton, siódmy Valtteri Bottas, ósmy Esteban Ocon, dziewiąty po karze został sklasyfikowany Alonso, natomiast dziesiąty był Alexander Albon, który wykorzystał chaos z końcówki do zdobycia drugiego punktu w sezonie.

Pogoda na koniec sesji:
Temperatura toru: 41°C
Temperatura powietrza: 30°C
Prędkość wiatru: 2,5 m/s
Wilgotność powietrza: 66%
Sucho