Mercedes obawia się o niezawodność na dalszym etapie sezonu

Russell, Antonelli i Wolff są przekonani, że Ferrari w obecnej formie wykorzysta problemy z W17.
15.06.2620:24
Mateusz Szymkiewicz
48wyświetlenia
Embed from Getty Images

Kierowcy oraz szef Mercedesa przyznają, że są pełni obaw o niezawodność bolidu W17 na dalszym etapie sezonu, szczególnie przy coraz mocniejszej formie Ferrari.

Podczas zmagań na Circuit de Catalunya defekt jednostki napędowej wyeliminował lidera klasyfikacji - Andreę Kimiego Antonellego, który zmierzał do mety po osiemnaście punktów za drugie miejsce. Podobna sytuacja miała miejsce w Kanadzie, kiedy to prowadzący George Russell musiał zatrzymać się po awarii związanej z MGU-K.

Jeszcze większe obawy w obozie Mercedesa budzą liczne problemy klienckich zespołów, a zwłaszcza McLarena. Na mecie w Chinach, Kanadzie oraz Monako nie ujrzeliśmy Lando Norrisa, w którego samochodzie za każdym razem posłuszeństwa odmówił układ napędowy.

Sytuacja niemieckiego producenta stanowi duży kontrakt do Ferrari, które mimo słabszej jednostki, prezentuje bardzo wysoką niezawodność. W dodatku bolid SF-26 wyposażony w najnowszy pakiet poprawek zdaje się być najkompletniejszą konstrukcją w całej stawce.

Dla nas jako zespołu oraz dywizji High Performance Powertrains ostatnie awarie są dużym zmartwieniem - powiedział George Rusell, natomiast jego zespołowy partner Andrea Kimi Antonelli dodał: To martwi, ponieważ mieliśmy już kilka takich problemów w tym sezonie. Nasz pakiet jako całość jest bardzo dobry. Musimy jednak popracować nad niezawodnością, ponieważ tracimy dużo punktów. Samochód Ferrari jest pod tym względem naszym przeciwieństwem. Jeżeli tak pozostanie, staną się dla nas zagrożeniem.

Ze swoimi kierowcami całkowicie zgadza się szef Mercedesa - Toto Wolff, który po zwycięstwie Hamiltona w Hiszpanii zaczyna obawiać się Ferrari. Bez wątpienia są naszymi rywalami w walce o tytuły. Lewis jest w formie, a po jego nastawieniu widać, że czuje się mocny. Mogłem to obserwować z bliska przez dwanaście lat. To jasne, że mamy problem po stronie jednostki napędowej. To nie może mieć miejsca na taką skalę, jeżeli walczysz o mistrzowskie tytuły. Wycofujemy samochody właściwie z tych samych powodów. Na pewno nie jestem zadowolony z przebiegu niedzielnego wyścigu - stwierdził Austriak.