Alonso 'wykończony' tłumaczeniem problemów Astona Martina
W sobotę Hiszpan po raz pierwszy od 42 Grand Prix uległ partnerowi w kwalifikacjach.
13.06.2620:32
155wyświetlenia
Embed from Getty Images
Fernando Alonso stwierdził, że
Dwukrotny mistrz świata notuje kolejny niezwykle trudny weekend sezonu 2026, tym razem przed własną publicznością. Ponadto, w kwalifikacjach w Barcelonie Alonso po raz pierwszy od 42 weekendów wyścigowych przegrał wewnętrzny pojedynek z zespołowym partnerem, Lance'em Strollem.
Do najbliższych rywali - Cadillaca - Stroll stracił jednak równą sekundę, a do zdobywcy pole position - przeszło cztery.
Zapytany po zakończeniu sesji o to, czy tor w Barcelonie obnażył kolejne mankamenty pakietu Astona, Alonso odpowiedział przecząco.
Alonso odniósł się do powracających problemów z redukcją biegów.
Aston Martin postanowił skoncentrować wszystkie swoje wysiłki rozwojowe na jednym większym pakiecie ulepszeń, który powinien pojawić się latem, ponieważ wykorzystywanie zasobów na mniejsze, stopniowe ulepszenia i tak nie wystarczą, by zapewnić zespołowi regularne awanse do Q2.
Honda tymczasem pracuje również nad wdrożeniem ulepszeń silnika mniej więcej w tym samym czasie, nie podając do wiadomości publicznej dokładnego harmonogramu.
Dopóki jednak wyczekiwany pakiet Astona nie zostanie wdrożony, zespół nie ma szans na postęp, więc powtarzanie tego samego co weekend zaczyna
Fernando Alonso stwierdził, że
wyczerpującestało się już dla niego ciągłe tłumaczenie, dlaczego on i jego zespół okupują ostatnie miejsca w tabeli.
Dwukrotny mistrz świata notuje kolejny niezwykle trudny weekend sezonu 2026, tym razem przed własną publicznością. Ponadto, w kwalifikacjach w Barcelonie Alonso po raz pierwszy od 42 weekendów wyścigowych przegrał wewnętrzny pojedynek z zespołowym partnerem, Lance'em Strollem.
Do najbliższych rywali - Cadillaca - Stroll stracił jednak równą sekundę, a do zdobywcy pole position - przeszło cztery.
Zapytany po zakończeniu sesji o to, czy tor w Barcelonie obnażył kolejne mankamenty pakietu Astona, Alonso odpowiedział przecząco.
Nie, nie, nie. Niczego nie obnażył- powiedział 44-latek.
Wiedzieliśmy, że mamy najgorszy samochód i najgorszy silnik. Jak dotąd jasno dawaliśmy do zrozumienia po każdym wyścigu, że musimy nad tym popracować.
Alonso odniósł się do powracających problemów z redukcją biegów.
W niektórych zakrętach czułem się, jakbym zaciągnął hamulec ręczny, a tył się całkowicie blokował. W innych zakrętach czułem się, jakbym hamował na pół gazu, a potem po prostu jechałem prosto. Każde okrążenie to w tej chwili loteria.
Aston Martin postanowił skoncentrować wszystkie swoje wysiłki rozwojowe na jednym większym pakiecie ulepszeń, który powinien pojawić się latem, ponieważ wykorzystywanie zasobów na mniejsze, stopniowe ulepszenia i tak nie wystarczą, by zapewnić zespołowi regularne awanse do Q2.
Honda tymczasem pracuje również nad wdrożeniem ulepszeń silnika mniej więcej w tym samym czasie, nie podając do wiadomości publicznej dokładnego harmonogramu.
Dopóki jednak wyczekiwany pakiet Astona nie zostanie wdrożony, zespół nie ma szans na postęp, więc powtarzanie tego samego co weekend zaczyna
wykańczaćAlonso.
Obraliśmy taką właśnie strategię, powtarzamy to samo co weekend. Za dwa tygodnie będziemy w Austrii i zajmiemy ostatnie miejsce w kwalifikacjach, a wy mi powiedzcie wtedy, czy to uwypukli jakieś słabości samochodu- powiedział Hiszpan.
Co weekend mówimy to samo. To wykańczające. Jesteśmy na końcu, wiemy to i nie mamy problemu z przyznaniem się do tego. Czekamy na drugą połowę sezonu i miejmy nadzieję, że gdy pojawi się nowy samochód, to się poprawimy. To wszystko robi się monotonne.
Mamy bardzo słaby silnik. Najgorszy w stawce. Nasze zarządzanie energią wygląda bardzo słabo. Mamy problemy ze skrzynią biegów i aerodynamiką. Pracujemy nad tym wszystkim i mam nadzieję, że w drugiej połowie sezonu damy ludziom jakiś powód do radości- zakończył kierowca Astona Martina.
Maciej Wróbel