Vasseur: Lewis wygrałby ten wyścig i bez wirtualnej neutralizacji

Toto Wolff także twierdzi, że Hamilton był dziś poza zasięgiem rywali.
14.06.2620:28
Maciej Wróbel
128wyświetlenia
Embed from Getty Images

Szef Scuderii Ferrari, Frederic Vasseur, uważa, że Lewis Hamilton wygrałby Grand Prix Barcelony-Katalonii również bez interwencji w postaci wirtualnego samochodu bezpieczeństwa.

Na 27. okrążeniu Hamilton odbył swój drugi pit-stop, podczas którego zamienił twarde opony na pośrednie i właśnie wtedy zaczął imponować swoim tempem. Zanim duet Mercedesa zjechał do boksów po raz drugi, kierowca Ferrari zdołał się zbliżyć na zaledwie pięć sekund.

Wtedy Hamilton objął prowadzenie i przystąpił do budowania przewagi, która na 37. kółku wynosiła już przeszło szesnaście sekund. Wówczas doszło do awarii w bolidzie Alonso, który zatrzymał się na poboczu na wyjściu z dziewiątego zakrętu.

Dyrekcja zdecydowała się na wprowadzenie stanu wirtualnej neutralizacji, na co zareagowało Ferrari, wzywając Hamiltona na trzeci i ostatni postój. Brytyjczyk powrócił na tor tuż przed Russellem, któremu jednak stopniowo odjeżdżał już do samego końca wyścigu, wpadając na metę z przewagą niemal dwudziestu sekund nad rodakiem.

Zdaniem Frederica Vasseura, tempo, jakie zaprezentował Hamilton, wystarczyłoby mu do odniesienia zwycięstwa nawet bez wirtualnej neutralizacji. Wygralibyśmy ten wyścig, ale pewnie z mniejszą przewagą - powiedział Francuz.

Byliśmy również w dobrej sytuacji, mając świeży komplet opon na tym etapie. To duży pozytyw, ale nie chcę przesadnie analizować i mówić co by było gdyby. Niemniej nasza sytuacja już wtedy była bardzo dobra.

Toto Wolff także uważa, że Hamilton najprawdopodobniej był dziś poza zasięgiem jego podopiecznych. Lewis pod koniec był najszybszy z nas wszystkich - stwierdził szef Mercedesa. Nawet gdybyśmy wyjechali przed nim, to bardzo ciężko byłoby go utrzymać za sobą.

Wolff zasugerował również, że Mercedes może potrzebować ponownie skalibrować sposób, w jaki pozwala swoim kierowcom rywalizować ze sobą bez utraty zbyt dużej ilości czasu. Zacięty pojedynek Russella z Kimim Antonellim pozwolił Hamiltonowi dogonić tę dwójkę, a w końcowej fazie stale powiększać nad nimi przewagę.

Teraz w walce o tytuły uczestniczy jeszcze jeden kierowca i konstruktor. W związku z tym omówiliśmy wewnętrznie z obydwoma naszymi kierowcami, jak chcemy sobie poradzić w sytuacji, w której ryzykujemy wzajemne blokowanie się. I myślę, że to nie będzie problem. Być może po prostu musimy ponownie się skalibrować.