Robson: Brak pewności siebie powodem problemów Latifiego

Sam Latifi zwraca uwagę na braki w docisku tegorocznego samochodu Williamsa.
07.06.2219:07
Maciej Wróbel
726wyświetlenia
Embed from Getty Images

Główny inżynier Williamsa, Dave Robson, tłumaczy, że za trudnościami Nicholasa Latifiego w sezonie 2022 stoi przede wszystkim brak pewności siebie za kierownicą.

Nicholas Latifi ściga się w barwach Williamsa już trzeci sezon, jednak znacznie ustępuje w tym roku pola nowemu kierowcy stajni z Grove, Alexandrowi Albonowi, który w dodatku powraca do F1 po roku przerwy. Kanadyjczyk ani razu nie znalazł się przed Albonem na mecie wyścigu i za każdym razem był od niego wolniejszy w kwalifikacjach.

Ogólne tempo zawodnika z Toronto, a także liczne incydenty z jego udziałem zaowocowały plotkami mówiącymi o tym, jakoby miał on stracić posadę jeszcze w trakcie sezonu 2022. Do problemów Latifiego odniósł się szef działu osiągów Williamsa, Dave Robson, który wskazuje brak pewności siebie za kierownicą FW44 jako główną przyczynę problemów Latifiego w tym sezonie.

Generalnie uważam, że wciąż brakuje mu nieco pewności siebie i trochę lepszego dostrojenia ustawień pod opony na każdym torze. To może mu dać pewność, której potrzebuje - powiedział Robson podczas weekendu w Monte Carlo. Szkoda tych kwalifikacji. Gdyby wyciągnął nieco więcej z trzeciego treningu, to myślę, że Q1 mogłoby pójść o wiele lepiej.

Pod koniec Q1 był nieco sfrustrowany, ponieważ sądzę, że zyskał nieco pewności za kierownicą pod koniec, ale ostatecznie nie miał wystarczająco dużo przyczepności z przodu, by wywalczyć coś więcej.

Robson dodaje, że problemy Kanadyjczyka mogą również wynikać z trudności ze znalezieniem właściwego balansu aerodynamicznego w samochodzie, któremu ogólnie brakuje docisku. Ostatecznie w kwalifikacjach nie zyskał wystarczająco dużo pewności, ponieważ brakło balansu aerodynamicznego w samochodzie. Uważam, że właśnie to się wydarzyło.

Sam Latifi dodał natomiast: Myślę, że pewne kłopoty z balansem, które chcemy wyeliminować, są nieodłącznie związane z samochodem. W Barcelonie uwidoczniło się jednak to, że nie mamy wystarczająco dużo docisku w porównaniu z innymi samochodami. To tor, na którym dajesz z siebie wszystko co masz, a z danych GPS wynika, że my po prostu zbyt dużo traciliśmy w szybkich zakrętach

Uważam, że dało nma to dobre wskazówki dla fabryki i dla długoterminowego rozwoju samochodu - dodał 26-latek.