Horner: Sposób przyznawania punktów ma błąd

Szef Red Bulla przyznał, że intencje przy tworzeniu przepisów były inne.
10.10.2211:07
Łukasz Godula
1433wyświetlenia
Embed from Getty Images
Szef Red Bulla, Christian Horner uważa, że Formuła 1 popełniła błąd w zapisach dotyczących nowego systemu punktacji, który ostatecznie zapewnił Maxowi Verstappenowi mistrzostwo świata w Japonii.

Zamieszanie po zakończeniu wyścigu na Suzuce zamieniło się ostatecznie w farsę z powodu wątpliwości, czy kara dla Charlesa Leclerca jest wystarczająca, by przyznać Verstappenowi tytuł. Wiele zespołów, w tym Red Bull interpretowały nowe przepisy tak, że obecny system nie przydzieli Verstappenowi pełnych punktów, gdyż takie były wnioski po zeszłorocznym kuriozalnym Grand Prix Belgii.

Jednakże dokładna interpretacja regulacji sportowych FIA oznaczała, że pełne punkty zostaną przyznane, gdyż wyścig nie został przerwany. Dało to Holendrowi mistrzostwo, mimo braku pewności tuż po przekroczeniu mety. Pomimo faktu, że wyjaśnienie FIA po zawodach było klarowne, to zespoły przyznały, że nie chodziło o takie zapisy gdy dyskutowano zmianę przepisów po GP Belgii.

Wypowiadając się na temat niepewności co do przepisów, Horner przyznał: Myślę, że jest to błąd. Jest to błąd, który nie został dobrze naprawiony po zeszłorocznym wyścigu na Spa. Byliśmy przekonani, że jedynie po przejechaniu 75% dystansu wyścigu zostaną przyznane pełne punkty. Myśleliśmy, że otrzymamy zmniejszoną pulę. Jednak ostatecznie manewr Checo i Charlesa dał Maxowi mistrzostwo. Więc była to niespodzianka ale za to jaka fantastyczna.

Szef Ferrari, Mattia Binotto, który musiał przyjąć do wiadomości ostateczny koniec szans Leclerca na mistrzostwo przyznał, że jego zespół nie miał pojęcia ile punktów zostanie przyznanych.

Byliśmy skołowani o myśleliśmy, że nie zostanie przyznana pełna pula" - powiedział. Początkowo nasze kalkulacje pokazywały, że Max nie został mistrzem świata. Później otrzymaliśmy wyjaśnienia, które są w porządku. Po prostu to zaakceptowaliśmy. Jest jak jest, to on został mistrzem świata.

Szef McLarena, Andreas Seidl poparł stanowisko, że zmiany dokonane w systemie punktacji miały zupełnie inne intencje. Za niepełny dystans wyścigu miała być przyznawana tylko część punktów.

Ostatecznie to jak przyznano dzisiaj punkty nie jest tym co mieliśmy na myśli - powiedział. Nie takie były intencje FIA oraz zespołów. Wygląda na to, że wszyscy przegapiliśmy dziurę w przepisach, więc wszyscy jesteśmy za to odpowiedzialni. Musimy następnym razem wykonać lepszą robotę.

Horner ma nadzieję, że zespoły przedyskutują sprawę z FIA i przepisy zostaną poprawione na przyszłość.Jestem pewny, że tak będzie - powiedział.

Binotto powiedział, że jest to coś czemu przyjrzy się Ferrari i postara się lepiej zrozumieć. Musimy jeszcze raz to sprawdzić z naszymi chłopakami od spraw sportowych. Jakie były interpretacje i co zostało zapisane w porównaniu z naszymi intencjami - powiedział. To szczegół, nie jest to coś co musi być prostowane na przyszłość, wystarczy wiedzieć co będzie zrobione. Nie przejmuję się tym za bardzo. Nie jestem też rozczarowany. Akceptuję to jak FIA zinterpretowała przepis. Przedyskutujmy to, jednak dzisiaj nie zamierzam nic przesądzać.