Kierowcy McLarena wierzą w nawiązanie walki z Red Bullem

Piastri podkreśla jednak, że jego team musi uważać na innych rywali z czołówki.
15.02.2412:56
Nataniel Piórkowski
821wyświetlenia


Lando Norris i Oscar Piastri wierzą, że McLaren będzie w stanie rzucać wyzwania Red Bullowi w trakcie sezonu 2024.

McLaren był najbliższym rywalem Red Bulla w drugiej połowie ubiegłorocznej kampanii.

Kierowcy teamu z Woking wywalczyli dziewięć miejsc na podium, ale nie byli w stanie pokonać Maxa Verstappena. Sztuka ta udała się wyłącznie Ferrari, które świętowało zwycięstwo w wyścigu w Singapurze.

Mówiąc o szansach McLarena w nadchodzących mistrzostwach, Norris dał jasno do zrozumienia, że jego zespół musi zadbać o to, by jeszcze lepiej wykorzystywać okazje, które pojawią się na torze.

Na pytanie o to, czy są do pokonania, należy odpowiedzieć «tak». Myślę, że wszyscy chcemy w to wierzyć, i powiedzieć «tak». W pewnych momentach byliśmy bardzo blisko. Zdarzały się nawet sytuacje, gdy byliśmy w stanie ich pokonać.

Pytanie brzmi, czy uda nam się ich pokonać w ciągu całego sezonu? Będzie to bardzo trudne, biorąc pod uwagę ich świetną formę. Mimo wszystko jestem optymistą. Czy będą momenty, w których uda nam się ich pokonać? Chcę w to wierzyć. Oczywiście.

Piastri podziela zdanie Norrisa, ale zwraca uwagę na rywali znajdujących się wokół McLarena.

Trzeba zachowywać optymizm i wierzyć, że będziemy w stanie pokonać Red Bulla. Tak jak powiedział Lando, zdarzało się, że byliśmy bardzo blisko a niekiedy udawało nam się nawet ich pokonać, odnosząc przy tym pewne sukcesy. Jeśli utrzymamy podobne tempo rozwoju, możemy być dużymi optymistami.

Musimy mieć także świadomość tego, że nie walczymy wyłącznie z Red Bullem. Prowadziliśmy zaciętą rywalizację z Mercedesem i Ferrari - szczególnie w drugiej połowie roku.

Pod względem punktów zdobytych w drugiej połowie sezonu, byliśmy bardzo blisko siebie. Każdy z nas odniósł pewne sukcesy na różnych etapach sezonu. Dlatego sądzę, że powinniśmy mieć z tyłu głowy, iż w stawce nie ma wyłącznie Red Bulla. W czołówce będą także inne zespoły. One także dokonają postępów.