Alonso: Hamilton uniknie kary ponieważ nie jest Hiszpanem

Kierowca Astona jest wściekły po kolizji z pierwszego okrążenia sprintu w Miami.
04.05.2420:00
Mateusz Szymkiewicz
1821wyświetlenia
Embed from Getty Images

Fernando Alonso stwierdził, że Lewis Hamilton uniknie kary za kolizję z pierwszego zakrętu sprintu w Miami, ponieważ nie jest Hiszpanem.

Zawodnik Astona po starcie z ósmego pola był uwikłany w kolizję z partnerem Lance'em Strollem. Alonso uderzył w Kanadyjczyka lewą stroną bolidu, podczas gdy z prawej strony zaliczył kontakt z Hamiltonem, który opóźnił dohamowanie widząc dużą lukę po wewnętrznej pierwszego zakrętu.

W trakcie rywalizacji sędziowie postanowili nie przyglądać się incydentowi w środku stawki, natomiast Alonso pytany przez DAZN czy spodziewa się wyciągnięcia jakichkolwiek konsekwencji wobec Hamiltona, odparł: Zobaczymy co zadecydują. Zakładam, że nie zrobią nic, ponieważ nie jest Hiszpanem. Zrujnował wyścig kilku osobom, a szczególnie Norrisowi, który miał bardzo szybki samochód i został wyeliminowany w incydencie.

Irytacja dwukrotnego mistrza świata jest pokłosiem kary ze sprintu w Szanghaju, kiedy to przyznano mu trzy punkty karne za incydent z Sainzem. Alonso broniąc pozycji przed kierowcą Ferrari dopuścił się niewielkiego kontaktu i wypchnął go poza obręb toru, co wykorzystał Sergio Perez do zyskania dwóch miejsc.

W dalszej części wypowiedzi zawodnik Astona przyznał, że spadając na koniec stawki unikał intensywnych pojedynków, chcąc zachować bolid w jednym kawałku na kwalifikacje. Być może dziś nie otrzymałem kary, ale zazwyczaj jest mi ona nakładana. Dziś mieliśmy powtórkę. Byłem za Oconem, mogłem zaryzykować atak, ale z logicznego punktu myślenia odpuściłem nie chcąc zostać ukaranym. Skupiłem się na ukończeniu wyścigu. Przejechałem dziewiętnaście okrążeń i wróciłem do zespołu, by omówić zmiany ustawień.

Kompletnie nie byliśmy zainteresowani sprintem. Postanowiliśmy sprawdzić poziom degradacji oraz pozostałe rzeczy na wyścig. Tak naprawdę to był dla nas trening, nie wyścig. Teraz zaczyna się dla nas najważniejsza część weekendu, czyli kwalifikacje i niedzielna rywalizacja. Wyciągniemy wnioski po sprincie przy otwartym parku zamkniętym. Zobaczymy, czy uda nam się poprawić samochód - zakończył Alonso.