Alonso: Przegrałem pole position przez jeden zakręt

Hiszpan dodał jednak, że spodziewał się mocnego weekendu w wykonaniu Astona.
09.06.2417:23
Maciej Wróbel
645wyświetlenia
Embed from Getty Images

Fernando Alonso przyznał, że boli go utrata szansy na pole position przez błąd w jednym zakręcie.

Po kilku gorszych Grand Prix zespół Aston Martin zaliczył mocne otwarcie weekendu w Kanadzie. Fernando Alonso i Lance Stroll znaleźli się w ścisłej czołówce drugiego treningu, po czym potwierdzili mocne tempo także w trzeciej sesji. Podczas kwalifikacji duet Astona zdołał natomiast po raz pierwszy od marcowego Grand Prix Australii awansować w komplecie do Q3.

Zwycięsko z wewnętrznego pojedynku wyszedł tym razem Alonso, który zakwalifikował się do dzisiejszego wyścigu na szóstym miejscu, przegrywając tylko o 0,228 sekundy z najszybszymi George'em Russellem i Maksem Verstappenem. Dwukrotny mistrz świata nie był jednak zadowolony ze swojej finałowej próby, tłumacząc to błędem popełnionym w drugim zakręcie.

Przez wiatr i krople deszczu była to zdradliwa sesja dla nas wszystkich - powiedział Alonso. Zawsze tracisz trochę pewności siebie i wydaje mi się, że nikt nie przejechał idealnego kółka. Tak było też w moim przypadku. Nie złożyłem wszystkiego w całość w Q3, więc gdy zobaczyłem, że straciłem tylko dwie dziesiąte do pole position, to trochę zabolało.

Wszystko straciłem w drugim zakręcie. Doświadczyłem tak dużej nadsterowności i tak zarzuciło samochodem, że zastanawiałem się nad tym, czy nie porzucić tego okrążenia. Pojechałem jednak dalej i zająłem szóste miejsce, więc jeśli te dwie dziesiąte dałyby pole position, to być może wszystko przepadło w tym jednym zakręcie. Jechałem potem bardzo agresywnie, by uratować to kółko.

Alonso podkreśla jednocześnie, że generalnie uważa weekend w Montrealu za pozytywny dla Astona Martina. Zdaniem Hiszpana, lepsza forma zespołu na torze imienia Gillesa Villeneuve'a nie jest też wielką niespodzianką. Mamy nieco lepszy pogląd na samochód po tych dziewięciu wyścigach, więc spodziewaliśmy się tutaj nieco lepszego weekendu - stwierdził 42-latek.

Już w piątek czuliśmy się nieco pewniej z samochodem. W ostatnich dwóch weekendach odpadaliśmy już w Q1, więc dla nas wtedy było już w zasadzie po wyścigu. Teraz jednak startujemy z szóstego i dziewiątego pola, więc mamy szansę na zdobycie punktów.

Tuż przed Hiszpanem swoje bolidy ustawią Daniel Ricciardo oraz duet McLarena - Lando Norris i Oscar Piastri. Kierowcy stajni z Woking po kwalifikacjach także nie byli w stu procentach zadowoleni ze swoich finałowych prób. Gdy jesteś tak blisko, to zawsze zastanawiasz się, czy można było wycisnąć z tego samochodu te niewielkie ułamki?

Wiem, że George powiedział, że też nie udało mu się wyciągnąć maksimum. To były trudne warunki, a także trudny i wymagający tor, co czyni wyścig w Montrealu właśnie tym, czym jest.

Piastri dodał: Jest tu mnóstwo ludzi, którzy mówią, że mogli znaleźć tu jeszcze trzy czy cztery dziesiąte sekundy. Gdybyś pokonał idealne kółko, mógłbyś zdobyć pole position z przewagą prawie pół sekundy, więc jestem pewien, że prawie każdy ci coś takiego powie.