Vowles: Ocon jest naszą opcją na sezon 2025

Szef Williamsa podkreśla jednak, że jego pierwszym wyborem pozostaje Carlos Sainz.
09.06.2410:27
Mateusz Szymkiewicz
671wyświetlenia
Embed from Getty Images

Szef Williamsa - James Vowles, potwierdził, że wśród kandydatów do startów w zespole od sezonu 2025 jest Esteban Ocon.

Stajnia z Grove dysponuje wolną posadą na przyszłoroczne mistrzostwa, nie przedstawiając propozycji nowej umowy Loganowi Sargeantowi. Amerykanin wyraźnie odstaje osiągami od Alexandra Albona i rzekomo jest zagrożony utratą miejsca jeszcze w trakcie tego sezonu.

Naprawdę potrzebujemy od niego dużo więcej, by zapewnić mu dalsze miejsce w zespole - powiedział szef Williamsa w Montrealu.

Na najpoważniejszego kandydata do posady w brytyjskim zespole wyrasta Carlos Sainz z Ferrari. Hiszpan rzekomo doszedł już do porozumienia z Williamsem i według szwajcarskiego Blicka, po wyścigu w Kanadzie dojdzie do złożenia podpisów na umowie. Cały padok jest zgodny, że już w najbliższych dniach Sainz dołączy do Williamsa na dwa lata - przekazuje Roger Benoit.

James Vowles w rozmowie ze Sky Sports F1 potwierdził, że 29-latek jest jego pierwszym wyborem na kolejne mistrzostwa. Na naszej liście widnieją dwa nazwiska. Do tej pory byłem transparentny mówiąc, kto jest naszą główną opcją. Teraz musimy tylko przekonać do współpracy Carlosa, którego uważam za niesamowitego kierowcę.

Zrozumiałe, iż drugą opcją Williamsa jest Esteban Ocon, który przed weekendem w Montrealu ogłosił odejście z Alpine z końcem sezonu 2024. Vowles współpracował z Francuzem w Mercedesie, gdzie był wieloletnim juniorem oraz kierowcą rezerwowym. Znam Estebana od dziesięciu lat. Pracowałem z nim i po Monako wykonałem do niego telefon. W mojej opinii świat potraktował go zbyt szorstko. Esteban jest bardzo szybkim kierowcą, potrafił wspiąć się na poziom Alonso, uzyskując identyczne wyniki w kwalifikacjach. To znaczące porównanie, ponieważ tym samym pokazał, iż zasługuje na miejsce w F1.

To prawda, że bardzo często jest zbyt blisko na torze swoich partnerów i teraz sytuacja się powtórzyła. Nie ma jednak żadnych wątpliwości, że to bardzo szybki zawodnik. Jako kierowca wyścigowy musisz włożyć największy wysiłek, by dojść do takiego poziomu - zakończył Vowles.