Hulkenberg: Haas walczy o miano piątej siły w stawce

Niemiec dodaje też, że ekipa powinna rozważyć zatrzymanie Magnussena na sezon 2025.
09.07.2418:44
Mateusz Szymkiewicz
1029wyświetlenia
Embed from Getty Images

Nico Hulkenberg uważa, że osiągi Haasa w dwóch ostatnich wyścigach są dowodem na to, iż ekipa może mierzyć się z Astonem Martinem oraz RB o miano piątej siły.

Stajnia z Kannapolis na Red Bull Ringu zaliczyła podwójny finisz w punktach, natomiast Hulkenberg na Silverstone zaliczył drugi z rzędu finisz na szóstej pozycji. Szczególnie wyniki Niemca umocniły Haasa na siódmym miejscu w klasyfikacji konstruktorów i pozwoliły ekipie spoglądać na szóste RB, do którego strata wynosi już tylko cztery punkty.

Oczywiście miło jest powtórzyć wynik gwarantujący osiem punktów, to drugie z rzędu szóste miejsce na mecie - powiedział Nico Hulkenberg po Grand Prix Wielkiej Brytanii. Nie spodziewaliśmy się tego, ale jest to zasłużony wynik. Zapracowaliśmy na niego. Nie popełniliśmy ani jednego błędu i zrealizowaliśmy dobrą strategię. Poprawki naprawdę miały dobry wpływ na samochód. Uważam, że jesteśmy w walce o miano piątej siły z Astonem, Alpine oraz pozostałymi ekipami. Jesteśmy dosyć regularni i możemy pozostać na tym poziomie.

Przed sezonem Haas tonował oczekiwania, zapowiadając, iż szczytem możliwości bolidu VF-24 będzie walka na końcu stawki. W rzeczywistości tegoroczny model od razu pozwalał na walkę o punkty, a po pakietach poprawek umożliwił równe pojedynki w środku stawki. Hulkenberg zapytany o dotychczasową serię zespołu, odpowiedział: Nikt się tego nie spodziewał, nawet nasz start był lepszy niż zakładaliśmy. Mimo to wykonujemy tą samą pracę, być może trochę lepszą. Wiele też zależy od toru oraz formy w dany weekend. Mimo to zaliczyliśmy świetny powrót.

Mimo obiecującej postawy Haasa, Hulkenberg zadecydował już o przenosinach do Kick Sauber w sezonie 2025, który w kolejnych latach zostanie przekształcony w fabryczny zespół Audi. Na następcę Niemca wyznaczono debiutanta Olivera Bearmana i jak przyznaje 36-latek, nie powinno się odbierać szans na dalsze starty aktualnemu drugiemu kierowcy - Kevinowi Magnussenowi.

Oczywiście decyzja nie będzie zależała ode mnie, ale moim zdaniem Kevin również jest bardzo regularny w tym roku. Były momenty, w których naszą rywalizację rozstrzygały detale. W telewizji różnica może wydawać się ogromna, ale rzeczywistość jest taka, że różnią nas naprawdę drobne rzeczy. Uważam, iż wykonuje on dobrą pracę. Mam większy wgląd w dane i dokładnie widzę co dzieje się po jego stronie garażu. Uważam go za kandydata do dalszych startów, a nawet za opcję dla innych zespołów - zakończył Hulkenberg w rozmowie z Ekstra Bladet.