Mercado Libre wycofało się ze sponsorowania zespołu Alpine
Dotychczasowy partner Colapinto pojawił się na samochodach Audi i Cadillaca.
02.02.2613:12
127wyświetlenia
Embed from Getty Images
Podczas testów w Barcelonie logo Mercado Libre - głównego sponsora Franco Colapinto - zniknęło z malowania Alpine. Dzieje się to zaledwie kilka dni po tym, jak Flavio Briatore publicznie zapewniał, że Argentyńczyk ma zagwarantowane miejsce w zespole na cały sezon 2026.
Niejasna sytuacja wokół partnera związanego z kierowcą budzi wiele pytań. W minionym sezonie Mercado Libre było mocno zaangażowane w Alpine, zapewniając sobie specjalne malowanie na wyścigi w Ameryce Północnej oraz Ameryce Południowej.
Tymczasem podczas zimowych testów w Barcelonie przed sezonem 2026 logotyp Mercado był widoczny na samochodach Audi oraz Cadillaca, a konkretnie na kaskach Gabriela Bortoleto i Sergio Pereza. Źródła bliskie sprawie podkreślają jednak, że rozmowy pomiędzy Alpine a Mercado Libre wciąż trwają.
Franco Colapinto w związku z zamieszaniem wokół swojego sponsora, pytany o o obecność w Barcelonie trzeciego kierowcy Alpine - Paula Arona, odparł krótko:
Argentyńczyk pytany również o swoje odczucia po przepracowaniu pierwszych testów za kierownicą bolidu A526, przyznaje, że czuje spory optymizm.
Podczas testów w Barcelonie logo Mercado Libre - głównego sponsora Franco Colapinto - zniknęło z malowania Alpine. Dzieje się to zaledwie kilka dni po tym, jak Flavio Briatore publicznie zapewniał, że Argentyńczyk ma zagwarantowane miejsce w zespole na cały sezon 2026.
Niejasna sytuacja wokół partnera związanego z kierowcą budzi wiele pytań. W minionym sezonie Mercado Libre było mocno zaangażowane w Alpine, zapewniając sobie specjalne malowanie na wyścigi w Ameryce Północnej oraz Ameryce Południowej.
Tymczasem podczas zimowych testów w Barcelonie przed sezonem 2026 logotyp Mercado był widoczny na samochodach Audi oraz Cadillaca, a konkretnie na kaskach Gabriela Bortoleto i Sergio Pereza. Źródła bliskie sprawie podkreślają jednak, że rozmowy pomiędzy Alpine a Mercado Libre wciąż trwają.
Franco Colapinto w związku z zamieszaniem wokół swojego sponsora, pytany o o obecność w Barcelonie trzeciego kierowcy Alpine - Paula Arona, odparł krótko:
Trzeci kierowcy są po to, by pomagać zespołowi - szczególnie w sezonie z nowymi samochodami. Ich rola jest bardzo ważna
Argentyńczyk pytany również o swoje odczucia po przepracowaniu pierwszych testów za kierownicą bolidu A526, przyznaje, że czuje spory optymizm.
To nowa era, zupełnie inny samochód niż w zeszłym roku, więc zaczynasz sezon z dużą motywacją. To zespół, który pracował niesamowicie ciężko. W fabryce jest ponad tysiąc osób, pracujących dniem i nocą, żeby wystawić bolid na tor. Skupiamy się na sobie, bo bardzo trudno ocenić, gdzie będą inni. Mamy niewiele informacji o reszcie stawki. Najpierw musimy skupić się na własnych postępach.