Colton Herta z najlepszym czasem w treningu F2
Pechowo weekend zaczynają Tsołow, Biliński i Leon, których trapią problemy techniczne.
01.05.2616:26
61wyświetlenia
Colton to the top! ⬆️
— Formula 2 (@Formula2) May 1, 2026
Herta beats Maini's time by just -0.016 in the final moments of Practice in Miami 😮💨🟣#F2 #MiamiGP pic.twitter.com/1OBPmtuWYG
Colton Herta uzyskał najlepszy czas pomiarowego okrążenia w treningu Formuły 2 na torze w Miami. Protegowany Cadillaca okazał się minimalnie szybszy od Kusha Mainiego i Laurensa van Hoepena.
Tor w Miami, który obok Montrealu stanowi zastępstwo za odwołane rundy na Bliskim Wschodzie, jest obiektem zupełnie nowym dla całej stawki F2. Jedyny, 45-minutowy trening był więc dla 22 zawodników niezwykle cennym doświadczeniem. Młodych kierowców czekał więc poważny sprawdzian - kto nauczy się nowego toru najszybciej?
Już po pierwszych minutach wszyscy kierowcy mieli na swoim koncie pokonane przynajmniej kółko instalacyjne. Pech dopadł niestety już na początku Romana Bilińskiego i Rafaela Camarę, którzy z powodu problemów z bolidami szybko powrócili do alei serwisowej. Pierwszym kierowcą, który pokonał pomiarowe kółko był z kolei Dino Beganovic, a później na szczycie tabeli plasowali się m. in. Colton Herta czy Laurens van Hoepen.
Po niespełna dziesięciu minutach swój udział w sesji zakończył tymczasem Noel Leon, który obrócił samochód w siódmym zakręcie i nie był już w stanie ruszyć z miejsca. Obeszło się jednak w tej sytuacji bez czerwonej flagi. Ta niestety nadeszła kilka minut później, gdy w 12. zakręcie zatrzymał się lider mistrzostw i zarazem drugi z kierowców Camposa - Nikola Tsołow. Był to więc spory cios nie tylko dla samego kierowcy, ale i dla całego zespołu.
Do tego momentu Tsołow legitymował się trzecim czasem (1:42,365), a wyprzedzali go tylko Laurens van Hoepen (1:41,686) i Colton Herta (1:42,333). Po wznowieniu sesji kierowcom zostało jedynie 25 minut jazd.
Po powrocie na tor kolejni kierowcy, raz za razem, podnosili poprzeczkę. Laurensa van Hoepena z pierwszej pozycji zepchnął najpierw Herta, a później liderem został Alex Dunne, który jako pierwszy przebił granicę minuty i 41 sekund (1:40,999). Nieznacznie szybciej wkrótce pojechali Mini i Beganovic, ale na kwadrans przed końcem ponownie na czoło wysunął się van Hoepen (1:40,480).
Nieco później czas Holendra o 0,144 sekundy poprawił Kush Maini, który pozostał liderem do ostatnich minut, kiedy to o włos wyprzedził go Colton Herta. I to właśnie local hero okazał się najszybszym kierowcą jedynego treningu F2 w ten weekend. Tuż za nim uplasował się więc wspomniany Maini, a czołową trójkę uzupełnił Laurens van Hoepen, który jeszcze w ostatnich sekundach popełnił błąd w siódmym zakręcie, uszkadzając przednie skrzydło.
Na przedostatnim miejscu sesję zakończył Roman Biliński, któremu przedłużające się problemy z bolidem pozwoliły na pokonanie pomiarowego kółka dopiero w ostatnich minutach.
| F2 - Miami - wyniki treningu | |||
| Miejsce | Kierowca | Zespół | Czas/strata |
|---|---|---|---|
| 1 | Colton Herta | Hitech | 1:40,320 |
| 2 | Kush Maini | ART | +0,016 |
| 3 | Laurens van Hoepen | Trident | +0,160 |
| 4 | Dino Beganovic | DAMS | +0,218 |
| 5 | Oliver Goethe | MP | +0,270 |
| 6 | Joshua Durksen | Invicta | +0,312 |
| 7 | Alexander Dunne | Rodin | +0,326 |
| 8 | Rafael Villagomez | Van Amersfoort | +0,350 |
| 9 | Ritomo Miyata | Hitech | +0,375 |
| 10 | Gabriele Mini | MP | +0,392 |
| 11 | Sebastian Montoya | Prema | +0,397 |
| 12 | Tasanapol Inthraphuvasak | ART | +0,412 |
| 13 | Rafael Camara | Invicta | +0,415 |
| 14 | Nicolas Varrone | Van Amersfoort | +0,431 |
| 15 | Martinius Stenshorne | Rodin | +0,452 |
| 16 | Mari Boya | Prema | +0,556 |
| 17 | Cian Shields | AIX | +1,078 |
| 18 | John Bennett | Trident | +1,209 |
| 19 | Emerson Fittipaldi Jr. | AIX | +1,368 |
| 20 | Nikola Tsolov | Campos | +2,045 |
| 21 | Roman Biliński | DAMS | +2,341 |
| 22 | Noel Leon | Campos | +15,991 |
Maciej Wróbel