Wolff: Aston podjął świadomą decyzję o rozstaniu z Mercedesem
Stajnia z Silverstone po szesnastu latach współpracy przeszła na fabryczne silniki Hondy.
06.03.2613:58
522wyświetlenia
Embed from Getty Images
Toto Wolff z Mercedesa podkreślił, że rozstanie z Astonem Martinem było kwestą wyboru klienta, aniżeli celowym działaniem z jego strony.
Stajnia z Silverstone po szesnastu latach współpracy z niemieckim producentem - zapoczątkowanej jeszcze w czasach Force India - od tego roku jest fabrycznym partnerem Hondy. Mimo to jednostka japońskiego koncernu boryka się z olbrzymim poziomem wibracji, wysoką zawodnością oraz niskimi osiągami.
Ograniczenia po stronie układu napędowego zepchnęły Astona na sam koniec stawki, podczas gdy Mercedes ze swoim pakietem wyrasta na faworyta do mistrzostw, a jego klienci rywalizują najdalej w środku stawki.
Szef stajni z Silverstone - Adrian Newey, zapytany na piątkowej konferencji, czy wolałby mieć w tej chwili w bolidzie AMR26 silnik Mercedesa, odparł:
Toto Wolff z Mercedesa podkreślił, że rozstanie z Astonem Martinem było kwestą wyboru klienta, aniżeli celowym działaniem z jego strony.
Stajnia z Silverstone po szesnastu latach współpracy z niemieckim producentem - zapoczątkowanej jeszcze w czasach Force India - od tego roku jest fabrycznym partnerem Hondy. Mimo to jednostka japońskiego koncernu boryka się z olbrzymim poziomem wibracji, wysoką zawodnością oraz niskimi osiągami.
Ograniczenia po stronie układu napędowego zepchnęły Astona na sam koniec stawki, podczas gdy Mercedes ze swoim pakietem wyrasta na faworyta do mistrzostw, a jego klienci rywalizują najdalej w środku stawki.
Aston Martin był partnerem Mercedesa przez wiele lat i wciąż dostarczamy mu nasze komponenty w sektorze samochodów drogowych- powiedział Toto Wolff, szef Mercedesa.
To nie była nasza decyzja, by nie kontynuować współpracy. Podjęli oni świadomy wybór, by zostać fabryczną ekipą z Hondą oraz Aramco. To z tego powodu nie robiliśmy im przeszkód, zdecydowali się obrać własną ścieżkę.
Szef stajni z Silverstone - Adrian Newey, zapytany na piątkowej konferencji, czy wolałby mieć w tej chwili w bolidzie AMR26 silnik Mercedesa, odparł:
Jesteśmy w tym razem z Hondą. Nasza koncentracja spoczywa na współpracy i osiągnięciu jak najlepszego rezultatu. Najpierw musimy uporać się z wibracjami, by wypracować niezawodność i zacząć budować osiągi, szczególnie po stronie silnika spalinowego. W tym samym czasie rozpoczynamy rozwój jednostki na sezon 2027. Kluczowe są postępy po stronie silnika, musi on zacząć generować większą moc.
Mateusz Szymkiewicz