Vasseur będzie nieobecny podczas sobotnich sesji w Monako
Ferrari potwierdziło, że Francuz opuszcza padok z przyczyn zdrowotnych.
06.06.2610:12
31wyświetlenia
Embed from Getty Images
Szef Scuderii Ferrari, Frederic Vasseur, opuści sobotnie zajęcia podczas Grand Prix Monako Formuły 1 z przyczyn zdrowotnych.
Ostatni trening na ulicach księstwa ma rozpocząć się o 12:30 czasu lokalnego, natomiast kwalifikacje zaplanowano na godzinę 16:00 - i, jak się okazuje, właśnie podczas nich szef Ferrari nie będzie obecny na torze. Oznacza to, że jego obowiązki najprawdopodobniej przejmie zastępca szefa zespołu oraz były kierowca F1, Jerome d'Ambrosio, który pełni tę funkcję od października 2024 roku.
W oświadczeniu zespołu napisano:
Nieobecność Vasseura zbiega się ze świetną formą, jaką jego zespół jak dotąd prezentuje na ulicach Monte Carlo. Po piątkowych treningach Francuz nie chciał jednak popadać w huraoptymizm.
W podobnym tonie wypowiedział się Charles Leclerc, który ma już na swoim koncie jedno zwycięstwo w domowym Grand Prix.
Szef Scuderii Ferrari, Frederic Vasseur, opuści sobotnie zajęcia podczas Grand Prix Monako Formuły 1 z przyczyn zdrowotnych.
Ostatni trening na ulicach księstwa ma rozpocząć się o 12:30 czasu lokalnego, natomiast kwalifikacje zaplanowano na godzinę 16:00 - i, jak się okazuje, właśnie podczas nich szef Ferrari nie będzie obecny na torze. Oznacza to, że jego obowiązki najprawdopodobniej przejmie zastępca szefa zespołu oraz były kierowca F1, Jerome d'Ambrosio, który pełni tę funkcję od października 2024 roku.
W oświadczeniu zespołu napisano:
Fred Vasseur nie będzie dziś obecny na torze. W związku z przeprowadzanymi badaniami medycznymi Fred pozostanie pod obserwacją w lokalnej placówce medycznej. Nie będą przekazywane żadne dodatkowe informacje dotyczące jego stanu zdrowia. Życzymy Fredowi szybkiego powrotu do zdrowia i mamy nadzieję zobaczyć go wkrótce z powrotem na torze.
Nieobecność Vasseura zbiega się ze świetną formą, jaką jego zespół jak dotąd prezentuje na ulicach Monte Carlo. Po piątkowych treningach Francuz nie chciał jednak popadać w huraoptymizm.
Nie zwracam uwagi na tego typu podejście czy plotki. Musimy po prostu wykonać swoją pracę- powiedział szef Ferrari.
W Monako droga od pierwszego piątkowego treningu do kwalifikacji i wyścigu jest bardzo długa. Najtrudniej jest przewidzieć to, jak będzie przebiegać ewolucja toru i poziom przyczepności. Trzeba być zawsze o jedną sesję do przodu. To ogromne wyzwanie zarówno dla zespołu, jak i kierowców. Wciąż jeszcze długa droga przed nami i dopiero jutro wieczorem zobaczymy prawdziwe tempo.
W podobnym tonie wypowiedział się Charles Leclerc, który ma już na swoim koncie jedno zwycięstwo w domowym Grand Prix.
Red Bull, a szczególnie Max, byli bardzo blisko nas w drugim treningu. Spodziewam się, że będą bardzo mocni. Oczekuję też, że McLaren i Mercedes, gdy wszystko złożą w całość podczas kwalifikacji, również będą bardzo blisko.
Myślę więc, że kwalifikacje będą niezwykle wyrównane - bardziej, niż wielu się spodziewa- dodał Monakijczyk.
Maciej Wróbel