Doohan: Czekam na swoją szansę od Haasa

W ubiegłym tygodniu z zespołem testował Fornaroli, łączony z posadą na sezon 2027.
23.06.2608:41
Mateusz Szymkiewicz
33wyświetlenia
Embed from Getty Images

Jack Doohan przyznał, że czeka na szansę od zespołu Haas za kierownicą bolidu, chcąc włączyć się do walki o posadę na sezon 2027.

Australijczyk dołączył w tym roku do stajni z Kannapolis jako trzeci kierowca, chcąc podjąć próbę powrotu do rywalizacji w Formule 1. Doohan ma na koncie siedem startów z Alpine w latach 2024-2025, finalnie tracąc miejsce na rzecz Franco Colapinto.

Haas jako jeden z nielicznych zespołów posiada dwa wolne miejsca na przyszłoroczną kampanię. Przyszłość Olivera Bearmana wyjaśni się wraz z jasną deklaracją Ferrari o startach Lewisa Hamiltona w zespole, natomiast Esteban Ocon ma być realnie zagrożony utratą kokpitu.

Wśród kandydatów do zastąpienia Francuza pojawiło się nazwisko mistrza F3 oraz F2, a obecnie rezerwowego zawodnika McLarena - Leonardo Fornarolego. Włoch w ubiegłym tygodniu został zaproszony na tor Jerez, gdzie sprawdzał jeden ze starszych bolidów Haasa.

Jak przyznał Jack Doohan, wkrótce także i on chciałby otrzymać szansę poprowadzenia bolidu amerykańskiej ekipy, chcąc realnie włączyć się do walki o miejsce na sezon 2027. Jeżeli uda mi się wrócić do samochodu, będzie to niesamowite. Mimo to znacznie więcej rzeczy niż zwykle odgrywa swoją rolę. Koncentruję się wyłącznie na tym, co jest pod moją kontrolą. Wydaje mi się, że jest dobra szansa, ale jeszcze nie jesteśmy na tym etapie, bym mógł być traktowany jako ostateczny wybór - powiedział Australijczyk dla Fox Sports.