Verstappen: Dobrze jest znów móc walczyć o zwycięstwo

Holender pochwalił zespół za wprowadzone w Austrii poprawki do RB22.
28.06.2621:13
Maciej Wróbel
46wyświetlenia
Embed from Getty Images

Max Verstappen nie krył zadowolenia po Grand Prix Austrii, w którym po raz pierwszy od miesięcy włączył się bezpośrednio do walki o wygraną w wyścigu.

Zespół Red Bull Racing przystąpił do domowego wyścigu z mocno zmodyfikowanym RB22. Pomimo początkowych problemów w treningach, Max Verstappen uczestniczył w sobotę - do momentu wypadku - w walce o pole position, zaś w wyścigu zajął drugie miejsce, najlepsze w tym sezonie, wcześniej będąc w stanie dotrzymywać kroku późniejszemu zwycięzcy, George'owi Russellowi.

To, co mnie najbardziej satysfakcjonuje to to, że pierwszy raz od dawna czułem, że mogę walczyć o zwycięstwo - powiedział Holender. W pierwszej połowie wyścigu byliśmy bardziej konkurencyjni, ponieważ później, z jakiegoś powodu, coś było nie tak z tyłem samochodu. Nagle dużo gorzej zachowywał się na wybojach i krawężnikach. Trakcja gdzieś zupełnie przepadła.

Szkoda, ponieważ byłem bardzo blisko wygranej, co z kolei jest efektem świetnej roboty całego zespołu. Bardzo ciężko pracowali, by dostarczyć tu te poprawki. To pierwszy raz od dawna, kiedy naprawdę czułem się konkurencyjny i mogłem mocniej naciskać w wyścigu.

Jeszcze podczas wyścigu Verstappen przekazał swojemu inżynierowi, Gianpiero Lambiase, że przedłużenie stintu przed ostatnim postojem nie było właściwą decyzją. Po zakończeniu zmagań czterokrotny mistrz świata podtrzymał swoją opinię. Nie sądzę, bym miał jakąkolwiek przewagę nad George'em pod kątem degradacji.

Wiedziałem też, że czeka nas bardzo długi stint na końcu. Osobiście czułem, że na tych kilku kółkach, gdy zostałem dłużej na torze, pewnie straciłem trochę za dużo w porównaniu z tym, co zyskałem później na nowych oponach.

Teraz jednak łatwo tak mówić. Szczerze mówiąc, to i tak był dla nas świetny wyścig. Przebyliśmy długą drogę do tego, by znaleźć się na tym podium i mieć w końcu szanse na zwycięstwo. To już pozytyw - dodał Verstappen.