Hamilton utrzymał trzecie miejsce w GP Wielkiej Brytanii
W przypadku kierowcy Ferrari skończyło się na reprymendzie.
05.07.2620:03
344wyświetlenia
Embed from Getty Images
Lewis Hamilton utrzymał trzecie miejsce wywalczone w Grand Prix Wielkiej Brytanii, unikając kary czasowej.
Trzecie miejsce Lewisa Hamiltona było zagrożone ze względu na sytuację z momentu, gdy swój samochód na poboczu zatrzymał Nico Hulkenberg. Hamilton miał wówczas nie zmniejszyć prędkości przy żółtych flagach. Sędziowie po przeanalizowaniu tej sytuacji zdecydowali się ukarać kierowcę Ferrari pierwszą w tym sezonie reprymendą i nie nakładać kary czasowej.
W komunikacie sędziów czytamy:
Lewis Hamilton utrzymał trzecie miejsce wywalczone w Grand Prix Wielkiej Brytanii, unikając kary czasowej.
Trzecie miejsce Lewisa Hamiltona było zagrożone ze względu na sytuację z momentu, gdy swój samochód na poboczu zatrzymał Nico Hulkenberg. Hamilton miał wówczas nie zmniejszyć prędkości przy żółtych flagach. Sędziowie po przeanalizowaniu tej sytuacji zdecydowali się ukarać kierowcę Ferrari pierwszą w tym sezonie reprymendą i nie nakładać kary czasowej.
W komunikacie sędziów czytamy:
Sędziowie wysłuchali kierowcy samochodu numer 44 (Lewisa Hamiltona), przedstawiciela zespołu oraz przeanalizowali dane z systemu sygnalizacji dla porządkowych, nagrania wideo, dane z pomiaru czasu, telemetrię oraz zapis z kamery pokładowej.
Hamilton wjechał do omawianego sektora, zanim wywieszono jakąkolwiek żółtą flagę lub zapalono żółty panel świetlny. Przed zakrętem numer 9 nie było żadnej takiej sygnalizacji. Pierwszy panel świetlny, który kierowca mijał po zakręcie numer 9, wyświetlał zielone światło bezpośrednio przed zakrętem numer 10. Żółte ostrzeżenie na wyświetlaczu kierownicy pojawiło się dopiero wtedy, gdy kierowca znajdował się już na prostej prowadzącej do zakrętu numer 10 i był blisko końca strefy obowiązywania żółtej flagi.
Zgromadzone dowody wykazały, że w bezpośrednim polu widzenia kierowcy nie znajdował się żaden panel świetlny wyświetlający żółte światło, a ostrzeżenie na wyświetlaczu kierownicy było widoczne jedynie przez bardzo krótki okres. W związku z tym sędziowie uznali, że kierowca miał bardzo ograniczony czas na reakcję po otrzymaniu informacji o żółtej fladze.
Sędziowie przyjęli również do wiadomości, że bezpośrednio przed wjazdem do tego sektora Hamilton prowadził walkę z Maksem Verstappenem i spodziewał się kontrataku ze strony rywala. W rezultacie przez większą część prostej prowadzącej do zakrętu numer 10 jego uwaga była skupiona na lusterkach, a nie od razu na zielonym panelu świetlnym znajdującym się na końcu sektora. Sędziowie uwzględnili tę okoliczność przy ocenie, czy sam widok zielonego panelu świetlnego powinien był jednoznacznie uświadomić kierowcy, że nadal znajduje się w strefie obowiązywania żółtej flagi.
Sędziowie stwierdzili jednak, że po pojawieniu się żółtego ostrzeżenia na wyświetlaczu kierownicy oraz przy jednoczesnym wyświetlaniu zielonego światła na panelu przed zakrętem numer 10 Hamilton nie zmniejszył znacząco prędkości, a tym samym nie zastosował się w pełni do wymagań obowiązujących podczas pojedynczej żółtej flagi.
Przy wymierzaniu kary sędziowie wzięli pod uwagę, że Hamilton wjechał do sektora jeszcze przed pojawieniem się żółtej flagi, że ostrzeżenie dotarło do niego dopiero wtedy, gdy znajdował się już blisko końca tego sektora, że czas na reakcję był bardzo ograniczony oraz że uwaga kierowcy była - z uzasadnionych powodów - skupiona na pojedynku z innym kierowcą. W tych okolicznościach sędziowie uznali, że reprymenda stanowi odpowiednią karę.
Maciej Wróbel