Sainz: Nie rozmawiałem z Audi przed sezonem 2027
Hiszpan podkreśla, że interesowały go wyłącznie dalsze starty dla Williamsa.
28.08.2611:55
27wyświetlenia
Embed from Getty Images
Carlos Sainz zaprzeczył, by prowadził rozmowy z Audi w sprawie startów od sezonu 2027.
Hiszpan rozczarowany tegoroczną formą Williamsa miał rozpocząć poszukiwania nowej posady na przyszłoroczne mistrzostwa. Najczęściej w kontekście kierowcy wymieniano Audi, które mocno zabiegało o jego usługi w 2024 roku, kiedy to Sainz dysponował wolną ręką po decyzji Ferrari o nieprzedłużaniu kontraktu.
Finalnie 31-latek zdecydował się na podpisanie nowej, wieloletniej umowy z Williamsem. Jak ujawnił Hiszpan, jakiekolwiek rozmowy z Audi w sprawie przenosin nie miały miejsca i były wyłącznie spekulacjami medialnymi.
Sporym zaskoczeniem okazała się decyzja o Hiszpana o wieloletnim kontrakcie z Williamsem, który zobowiązuje go do startów co najmniej do 2028 roku. Sainz zapytany, czy tym samym wykluczył się z przyszłorocznego rynku transferowego, w którym mogą zwolnić się miejsca w czołówce, odparł:
Carlos Sainz zaprzeczył, by prowadził rozmowy z Audi w sprawie startów od sezonu 2027.
Hiszpan rozczarowany tegoroczną formą Williamsa miał rozpocząć poszukiwania nowej posady na przyszłoroczne mistrzostwa. Najczęściej w kontekście kierowcy wymieniano Audi, które mocno zabiegało o jego usługi w 2024 roku, kiedy to Sainz dysponował wolną ręką po decyzji Ferrari o nieprzedłużaniu kontraktu.
Finalnie 31-latek zdecydował się na podpisanie nowej, wieloletniej umowy z Williamsem. Jak ujawnił Hiszpan, jakiekolwiek rozmowy z Audi w sprawie przenosin nie miały miejsca i były wyłącznie spekulacjami medialnymi.
To były zwykle plotki, które krążyły po padoku. Mogę potwierdzić, że w tym roku nie brałem poważnie pod uwagę odejścia do jakiegokolwiek innego zespołu- powiedział Carlos Sainz na torze Zandvoort.
Sporym zaskoczeniem okazała się decyzja o Hiszpana o wieloletnim kontrakcie z Williamsem, który zobowiązuje go do startów co najmniej do 2028 roku. Sainz zapytany, czy tym samym wykluczył się z przyszłorocznego rynku transferowego, w którym mogą zwolnić się miejsca w czołówce, odparł:
Normalnym procesem przed podpisaniem nowej umowy jest dokonanie oceny ogólnej sytuacji. Kiedy wszystko wylądowało na stole, był pewien istotny aspekt, mianowicie nigdy nie zamierzałem odejść z zespołu, niezależnie od tego w jak bardzo trudnej jesteśmy sytuacji.
To nie w moim stylu, by odchodzić gdzieś indziej, kiedy zespół znalazł się w tarapatach. Angażując się w projekt Williamsa spodziewałem się trudności. Byłem gotowy to zaakceptować. Nikt w zespole nie jest zadowolony z naszego obecnego położenia. Wszyscy naciskamy, by jak najszybciej się pozbierać. To nie w moim stylu, by opuszczać pokład, kiedy sprawy nie mają się najlepiej.
Mateusz Szymkiewicz