Jean Alesi ambasadorem Grupy Lotus

"Cieszę się, że będę partnerem Lotusa. Darzę dużą sympatią tę wspaniałą brytyjską markę"
13.01.1119:42
Mariusz Karolak
2122wyświetlenia

Jean Alesi został ambasadorem firmy Lotus Motorsport i będzie promował modele Type 125 oraz Exos. Zostało to dziś ogłoszone podczas Autosport International Show w Birmingham, gdzie Francuz uczestniczył w ceremonii odsłonięcia nowych barw zespołu Lotus Renault GP.

Cieszę się, że będę partnerem Lotusa. Darzę dużą sympatią tę wspaniałą brytyjską markę i jestem przekonany, że razem odniesiemy w przyszłości sukcesy, zarówno na torze, jak i poza nim - powiedział były kierowca zespołów Ferrari, Tyrrell, Benetton, Sauber, Prost i Jordan.

Jestem pasjonatem inicjatyw, które sprawiają, że ludzie przybliżają się do wyścigów samochodowych, a Type 125 właśnie został do tego stworzony. To wyjątkowe doświadczenie wyścigowe i nie mogę się już doczekać, aż przetestuję go na torze Vallelunga i w Abu Zabi.

Gino Rosato, dyrektor korporacyjny Grupy Lotus dodał: Jean jest naszym przyjacielem od wielu lat. Miałem przyjemność pracować z nim w przeszłości i szanuję oraz popieram to, że zdecydował się na współpracę z nami. Z jego zapleczem wyniesionym z F1, kontaktami i koneksjami sądzę, że wniesie całkiem sporo, i że będzie nam się dobrze razem pracowało oraz pchniemy projekt do przodu. Uważamy, że będzie perfekcyjną osobą do pełnienia roli ambasadora marki Lotus.

Źródło: crash.net

KOMENTARZE

6
jpslotus72
14.01.2011 10:21
@christoff.w Nie napisałem, że to "jedyny francuski akcent" - chociaż gdybym napisał "dodatkowy", albo "jeszcze jeden francuski akcent", byłoby dokładniej. Pamięć mi (aż tak) nie szwankuje i wiem, ze nie tylko silnik, ale i dominująca część ekipy jest spod znaku Marsylianki...
christoff.w
13.01.2011 10:15
jplotus72- a silnik to co,nie akcent? ;)
Sar trek
13.01.2011 08:28
Zacytuję polski arcyfilm "-ja chciałbym zostać ambasadorem -Chyba na Jamajce" Alesi kojarzy mi się głównie z Ferrari i jakoś mi nie pasuje do Lotusa, ale, miło, że ma jakieś zajęcie.
mlospeed
13.01.2011 08:16
@jps.. zgadzam się z Tobą w pełni, JH to ostatnia gwiazda prawdziwego Lotusa, z lat 90-tych, choć opuścił tonący okręt jeszcze w trakcie ostatniego sezonu, zespołu w 1994 roku, zdążył jeszcze zdobyć P4 na Monzy :P Potem był już awans i sukcesy w innych teamach, od 1992 roku kibicowałem JH w F1 do samego końca w 2000 roku, do dziś śledzę jego poczynania w innych seriach, choć mam świadomość, ze od tamtego roku to już sportowa emerytura.. Alesiego też cenię, za ducha walki i niesamowite starty na początku swojej kariery, przebojem wdarł się do stawki F1.. Ach to Phoenix 1990 mmm.. Pozwoliłem sobie trochę powspominać :)
jpslotus72
13.01.2011 07:40
Alesi to bardzo daleki krewny Lotusa - dziesiąta woda po kisielu (dziadek ze strony Benettona z babką szwagra Reanulta). Może lepszy byłby Johnny Herbert, który zdążył się jeszcze pobujać w prawdziwym Lotusie w ostatnich sezonach tej stajni w F1... Ale akkim chyba trafił w sedno - zawsze to jakiś francuski akcent w firmie.
akkim
13.01.2011 07:19
I tak to się Drodzy w świecie od lat wodzi, coś za coś podstawą, wodę z ogniem godzi, by ból zredukować, załatwia się wszystko a wynik już znamy - flaga za nazwisko