Bottas o stracie do Hamiltona: To wyłącznie moja wina

Fin zaznacza jednak, że nie chce poddawać się w walce z zespołowym kolegą.
21.10.1909:45
Nataniel Piórkowski
1124wyświetlenia
Embed from Getty Images

Valtteri Bottas przyznaje, że jest w stu procentach winny temu, jak duża jest obecnie jego strata punktowa do Lewisa Hamiltona.

Fin odniósł zwycięstwa w dwóch pierwszych wyścigach sezonu, ale od początku europejskiej części kampanii zaczął notować coraz większe straty do Lewisa Hamiltona. Pomiędzy wyścigami w Hiszpanii i Rosji Brytyjczyk odniósł aż siedem zwycięstw i zbudował 73-punktową przewagę nad Bottasem.

Kierowca z Nastoli wygrał ostatnie Grand Prix Japonii, dzięki czemu jego strata do Hamiltona zmalała do 64 punktów. Do zdobycia pozostają już tylko 104 "oczka" co oznacza, iż Fin nie ma zbyt wielkich szans na powalczenie o mistrzowską koronę.

Nigdy się nie poddaję - przynajmniej tak długo, jak są teoretyczne szanse. Japonia była tego dobrym przykładem. To tor, na którym wyprzedzanie jest bardzo trudne. Rozpoczynasz wyścig z trzeciego miejsca, masz przed sobą dwa bolidy Ferrari. Walka o zwycięstwo jest trudna, ale nie niemożliwa - podkreślił.

Tak naprawdę wszystko jest możliwe. Z drugiej strony jestem realistą i wiem, że potrzebowałbym ogromnego szczęścia. Po pierwsze musiałbym wygrać każdy z pozostałych wyścigów. Nie rozmyślam zbyt wiele na ten temat.

Koniec końców to wyłącznie moja wina. Tylko ja jestem winny temu, że mam tak dużą stratę punktową do Lewisa. To moja wina. W przyszłości postaram się to zmienić, ale teraz nie pozostaje mi nic innego, jak podchodzić do każdego wyścigu z osobna. Zobaczymy, jak wszystko się potoczy.